Legnicki Marsz dla Życia i Rodziny - informacje porządkowe
12:00 Otwarcie recepcji
13:50 Wejście do Katedry
14:00 Poświęcenie palm przez Biskupa i rozpoczęcie Marszu
15:30 Eucharystia w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski
16:45 Poczęstunek
17:30 Koncert
W Wielkim Poście - 24 Godziny dla Pana
W Wielkim Poście - 24 Godziny dla Pana
Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji po raz drugi zaprasza parafie całego świata, by przystąpiły do inicjatywy 24 godziny dla Pana. W tym rokuma się ona odbyć w piątek 13 marca oraz w sobotę 14 marca. Jako myśl przewodnia tych dni zostały wybrane słowa św. Pawła „Bogaty Bóg w miłosierdzie” (Ef 2,4).
W Orędziu na tegoroczny Wielki Post papież Franciszek tak odniósł się do tej inicjatywy: „Nie lekceważmy siły modlitwy wielu. Inicjatywa 24 godziny dla Pana, która, jak ufam, będzie podjęta w całym Kościele, także na szczeblu diecezjalnym, w dniach 13 i 14 marca, ma być wyrazem tej potrzeby modlitwy”.
Zachęceni przez Ojca Świętego postarajmy się, jako wspólnota diecezji legnickiej, przystąpić do tego dzieła.
Co składa się na tę inicjatywę?
- sprawowanie sakramentu pokuty i pojednania,
- adoracja Najświętszego Sakramentu.
Jak można zorganizować 24 godziny dla Pana?
1. Rozpoczęcie powinno nastąpić w piątek 13 marca w godzinach popołudniowych:
- można rozpocząć nabożeństwem Drogi Krzyżowej,
- lub można rozpocząć celebracją nabożeństwa pokutnego w połączeniu z Drogą Krzyżową. Teksty znajdziemy w Obrzędach pokuty dostosowanych do zwyczajów diecezji polskich s. 198-205,
- następnie wierni powinni mieć okazję do spowiedzi św. oraz do adoracji Najświętszego Sakramentu, najlepiej w milczeniu;
- tam, gdzie warunki na to pozwalają świątynia powinna zostać otwarta na całą noc, w której dalej będzie można adorować Najświętszy Sakrament i przynajmniej w określonych godzinach przystąpić do spowiedzi świętej;
- gdzie nie ma takiej możliwości, kontynuacja inicjatywy 24 godziny dla Pana następuje w sobotę rano.
2. Dalsza część modlitwy i spowiedzi odbywa się w sobotę 14 marca:
- świątynia jest otwarta przez cały dzień (Najświętszy Sakrament jest wystawiony), a wierni w określonych godzinach mogą skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania;
- zakończenie następuje w sobotę wieczorem sprawowaniem Eucharystii.
Z czego można skorzystać organizując 24 godziny dla Pana?
Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji przygotowała publikację „Bóg bogaty w miłosierdzie”, która została przetłumaczona na język polski. Składa się ona z czterech części:
W CZĘŚCI PIERWSZEJ tej publikacji znajduje się krótkie rozważanie, które może pomóc penitentowi w przeżyciu w sposób świadomy spotkania z kapłanem w czasie osobistej spowiedzi. Jest ono również wyzwaniem, które ma pomóc przezwyciężyć ewentualne opory wyrażane często w celu uniknięcia spowiedzi.
CZĘŚĆ DRUGA zawiera trzy świadectwa osób, które opowiadają o swoim nawróceniu: mają być pomocą w zastanowieniu się nad własną przemianą i nad świadomością obecności Boga w życiu każdego.
W CZĘŚCI TRZECIEJ przedstawione są pewne sugestie przemyśleń, przydatne w przygotowaniu osobistym, jak również w spotkaniach katechetycznych, pozwalające zrozumieć pierwotny sens niniejszej propozycji.
CZĘŚĆ CZWARTA proponuje wreszcie schemat, którym można się posłużyć w czasie, gdy kościół będzie otwarty po to, aby osobom, które przyjdą do spowiedzi, pomóc w przygotowaniu do niej według planu opartego na słowie Bożym, słuchanym i rozważanym.
Więcej informacji na ten temat znajdziemy na stronie internetowej: http://nowaewangelizacja.org/bog-bogaty-w-milosierdzie-materialy-duszpasterskie/
Więcej informacji w sprawie zakupu publikacji można uzyskać pisząc mail na:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
lub pod numerem telefonu: 530 800 012.
Relacja
Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji zachęca organizatorów do zrobienia dokumentacji fotograficznej różnych momentów przeżywania 24 godzin dla Pana i przesłanie z krótką relacją na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Opr. Ks. Bogusław Wolański, Wydział Duszpasterski LKB
Orędzie papieża Franciszka na Wielki Post 2015
Umacniajcie serca wasze (Jk 5, 8)
Drodzy Bracia i Siostry!
Wielki Post jest czasem odnowy dla Kościoła, wspólnot i poszczególnych wiernych. Przede wszystkim jednak jest „czasem łaski” (por. 2 Kor 6, 2). Bóg nie prosi nas o nic, czego by nam wcześniej nie dał: „My miłujemy [Boga], ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował” (1 J 4, 19). Nie jesteśmy Mu obojętni. Zależy Mu na każdym z nas, zna nas po imieniu, troszczy się o nas i nas szuka, kiedy Go opuszczamy. Interesuje się każdym z nas; Jego miłość nie pozwala Mu być obojętnym na to, co nam się przydarza. Jednak bywa tak, że kiedy my mamy się dobrze i żyje się nam wygodnie, oczywiście zapominamy o innych (Bogu nie zdarza się to nigdy), nie obchodzą nas ich problemy, ich cierpienia i krzywdy, jakich zaznają..., wtedy nasze serce popada w obojętność – gdy ja mam się względnie dobrze i żyję wygodnie, zapominam o ludziach, którzy nie mają się dobrze. Ta egoistyczna postawa obojętności przybrała dziś rozmiary światowe, tak iż możemy mówić o globalizacji obojętności. Jest to problem, któremu jako chrześcijanie musimy stawić czoło.
Kiedy lud Boży nawraca się na Jego miłość, znajduje odpowiedzi na te pytania, które nieustannie stawia mu historia. Jednym z najpilniejszych wyzwań, któremu chcę poświęcić uwagę w tym Orędziu, jest globalizacja obojętności.
Obojętność wobec bliźniego i wobec Boga jest realną pokusą także dla nas, chrześcijan. Dlatego potrzebujemy słuchać w każdym Wielkim Poście nawoływania proroków, którzy podnoszą głos i nas przebudzają.
Bóg nie jest obojętny na świat – kocha go do tego stopnia, że daje swojego Syna dla zbawienia każdego człowieka. Przez wcielenie, życie ziemskie, śmierć i zmartwychwstanie Syna Bożego otwiera się definitywnie brama między Bogiem a człowiekiem, między niebem a ziemią. A Kościół jest niczym ręka, która trzyma tę bramę otwartą poprzez głoszenie Słowa, sprawowanie sakramentów, dawanie świadectwa wiary, która działa przez miłość (por. Ga 5, 6). Jednakże świat ma tendencję do zamykania się w sobie i zamykania tej bramy, przez którą Bóg wchodzi w świat, a świat w Niego. Dlatego ręka, którą jest Kościół, nie powinna nigdy się dziwić, że jest odpychana, miażdżona i raniona.
A zatem lud Boży potrzebuje odnowy, aby nie zobojętniał i nie zamknął się w sobie. Chciałbym wam zaproponować do rozważenia pod kątem tej odnowy trzy passusy.
1. „Gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki” (1 Kor 12, 26) – Kościół
Miłość Boża, która przełamuje to śmiertelne zamknięcie w sobie, jakim jest obojętność, jest nam ukazywana przez Kościół poprzez jego nauczanie, a przede wszystkim poprzez jego świadectwo. Można jednak dawać świadectwo jedynie o czymś, czego wcześniej doświadczyliśmy. Chrześcijanin to człowiek, który pozwala Bogu, aby go przyoblókł w swoją dobroć i swoje miłosierdzie, aby go przyoblókł w Chrystusa, żeby stał się tak jak On sługą Boga i ludzi. Przypomina nam o tym dobrze liturgia Wielkiego Czwartku przez obrzęd umywania nóg. Piotr nie chciał, żeby Jezus umył mu nogi, potem jednak zrozumiał, że Jezus nie chce jedynie dać przykładu, jak powinniśmy umywać sobie nawzajem nogi. Tę posługę może pełnić tylko ktoś, kto wcześniej pozwolił, by Chrystus umył mu nogi. Jedynie ten ma z Nim „udział” (J 13, 8) i dzięki temu może służyć człowiekowi.
Wielki Post jest czasem sprzyjającym temu, aby pozwolić Chrystusowi, by nam usłużył, a przez to stać się takim jak On. Dzieje się to, kiedy słuchamy Słowa Bożego i kiedy przyjmujemy sakramenty, w szczególności Eucharystię. W niej stajemy się tym, co przyjmujemy: ciałem Chrystusa. W tym ciele nie ma miejsca na obojętność, która jakże często zdaje się opanowywać nasze serca. Bowiem człowiek, który jest Chrystusowy, należy do jednego ciała, a w Nim nie jest się obojętnym jedni wobec drugich. „Tak więc gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współradują się wszystkie członki (1 Kor 12, 26).
Kościół jest communio sanctorum, ponieważ mają w nim udział święci, ale także dlatego, że jest komunią rzeczy świętych: miłości Bożej, objawionej nam w Chrystusie, i wszystkich Jego darów. Wśród nich jest także odpowiedź tych, kórzy pozwalają, aby ich dosięgnęła ta miłość. W tym świętych obcowaniu i w tym uczestnictwie w rzeczach świętych nikt nie posiada tylko dla siebie, lecz to, co ma, jest dla wszystkich. A ponieważ jesteśmy złączeni w Bogu, możemy zrobić coś także dla tych, którzy są daleko, dla tych, do których o własnych tylko siłach nie moglibyśmy nigdy dotrzeć, bowiem z nimi i za nich modlimy się do Boga, abyśmy wszyscy otworzyli się na Jego zbawcze dzieło.
2. „Gdzie jest brat twój?” (Rdz 4, 9) – Parafie i wspólnoty
To co zostało powiedziane odnośnie do Kościoła powszechnego, trzeba zastosować w życiu parafii i wspólnot. Czy w tych rzeczywistościach kościelnych daje się doświadczyć przynależności do jednego ciała? Ciała, które zarazem otrzymuje i dzieli się tym, co Bóg pragnie ofiarować? Ciała, które zna i troszczy się o swoje najsłabsze członki, ubogie i małe? Czy też chronimy się w miłość uniwersalną, która angażuje się daleko w świecie, zapominając o Łazarzu, który siedzi przed naszymi zamkniętymi drzwiami? (por. Łk 16, 19-31).
Aby przyjąć i w pełni owocnie wykorzystać to, co Bóg nam daje, trzeba pokonać granice Kościoła widzialnego w dwóch kierunkach.
Po pierwsze, jednocząc się w modlitwie z Kościołem w niebie. Kiedy ziemski Kościół się modli, powstaje wspólnota wzajemnej służby i dobra, która dociera aż przed oblicze Boga. Ze świętymi, którzy znaleźli swoją pełnię w Bogu, stanowimy część tej wspólnoty, w której obojętność zostaje przezwyciężona przez miłość. Kościół niebieski nie jest tryumfujący dlatego, że odwrócił się plecami do cierpień świata i sam zaznaje radości. Raczej święci mogą już kontemplować i radować się z faktu, że dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa pokonali ostatecznie obojętność, zatwardziałość serca i nienawiść. Dopóki to zwycięstwo miłości nie ogarnie całego świata, święci wędrują z nami jeszcze jako pielgrzymi. Św. Teresa z Lisieux, doktor Kościoła, przekonana, że radość w niebie ze zwycięstwa miłości ukrzyżowanej nie jest pełna, dopóki choćby tylko jeden człowiek na ziemi cierpi i się skarży, pisała: „Bardzo liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie, moim pragnieniem jest nadal pracować dla Kościoła i dla dusz” (List 254 z 14 lipca 1897 r.).
My również mamy udział w zasługach i radości świętych, a oni uczestniczą w naszej walce i w naszym pragnieniu pokoju i pojednania. Ich radość ze zwycięstwa zmartwychwstałego Chrystusa jest dla nas źródłem siły, aby przezwyciężyć liczne formy obojętności i zatwardziałości serca.
Z drugiej strony, każda wspólnota chrześcijańska jest powołana do przekraczania progu, który pozwala jej wejść w relację z otaczającym ją społeczeństwem, z ubogimi i dalekimi. Kościół ze swej natury jest misyjny, nie zasklepiony na samym sobie, ale posłany do wszystkich ludzi.
Tą misją jest cierpliwe dawanie świadectwa o Tym, który chce doprowadzić do Ojca całą rzeczywistość i każdego człowieka. Misja jest tym, czego miłość nie może przemilczeć. Kościół idzie za Jezusem Chrystusem drogą, która go prowadzi do każdego człowieka, aż po krańce ziemi (por. Dz 1, 8). W ten sposób możemy zobaczyć w naszym bliźnim brata i siostrę, za których Chrystus umarł i zmartwychwstał. Wszystko, co otrzymaliśmy, otrzymaliśmy także dla nich. I podobnie, to co ci bracia posiadają, jest darem dla Kościoła i dla całej ludzkości.
Drodzy bracia i siostry, jakże pragnę, aby miejsca, w których wyraża się Kościół, w szczególności nasze parafie i nasze wspólnoty, stały się wyspami miłosierdzia na morzu obojętności!
3. „Umacniajcie serca wasze!” (Jk 5, 3) – Poszczególny wierny
Również jako pojedyncze osoby mamy pokusę obojętności. Mamy przesyt wstrząsających wiadomości i obrazów, które nam opowiadają o ludzkim cierpieniu, i zarazem czujemy całą naszą niemożność działania. Co zrobić, aby nie dać się wciągnąć w tę spiralę przerażenia i bezsilności?
Po pierwsze, możemy modlić się we wspólnocie Kościoła ziemskiego i niebieskiego. Nie lekceważmy siły modlitwy wielu! Inicjatywa 24 ore per il Signore – „24 godziny dla Pana” – która, jak ufam, będzie podjęta w całym Kościele, także na szczeblu diecezjalnym, w dniach 13 i 14 marca, ma być wyrazem tej potrzeby modlitwy.
Po drugie, możemy pomagać poprzez gesty miłosierdzia, docierając zarówno do bliskich, jak i dalekich dzięki licznym organizacjom charytatywnym Kościoła. Wielki Post jest czasem sprzyjającym temu, aby okazać to zainteresowanie drugiemu, poprzez znak, choćby mały, ale konkretny, naszego udziału w powszechnym człowieczeństwie.
I po trzecie, cierpienie drugiego stanowi wezwanie do nawrócenia, bowiem potrzeba, w jakiej znajduje się brat, przypomina mi o słabości mojego życia, o mojej zależności od Boga i od braci. Jeżeli pokornie będziemy prosić o łaskę Bożą i pogodzimy się z tym, że nasze możliwości są ograniczone, wówczas zaufamy w nieskończone możliwości, jakie kryją się w miłości Bożej. I będziemy mogli oprzeć się diabelskiej pokusie, która skłania nas do wierzenia, że sami możemy się zbawić i zbawić świat.
Chciałbym was wszystkich prosić, abyśmy dla przezwyciężenia obojętności i naszych pretensji do wszechmocy przeżywali ten czas Wielkiego Postu jako drogę formacji serca, jak wyraził się Benedykt XVI (por. enc. Deus caritas est, 31). Mieć serce miłosierne to nie znaczy mieć serce słabe. Kto chce być miłosierny, musi mieć serce mocne, stałe, niedostępne dla kusiciela, a otwarte na Boga. Serce, które pozwala przeniknąć się Duchowi i daje się prowadzić na drogi miłości, które wiodą do braci i sióstr. W gruncie rzeczy serce ubogie, czyli takie, które zna swoje ubóstwo i poświęca się dla drugiego.
Dlatego, drodzy bracia i siostry, pragnę modlić się razem z wami do Chrystusa w tym Wielkim Poście: „Fac cor nostrum secundum cor tuum” – „Uczyń serca nasze według serca Twego” (Suplikacja z Litanii do Najświętszego Serca Jezusa). Wówczas będziemy mieli serce mocne i miłosierne, czujne i szczodre, które nie daje się zamknąć w sobie i nie wpada w wir globalizacji obojętności.
Wyrażając to pragnienie, zapewniam o mojej modlitwie o to, aby każdy człowiek wierzący i każda wspólnota kościelna owocnie przebyli tę drogę wielkopostną, i proszę was o modlitwę za mnie. Niech Pan wam błogosławi, a Matka Boża niech was otacza opieką.
Watykan, 4 października 2014 r.
Święto św. Franciszka z Asyżu
Nie daj się zrobić w słupa! Urząd Kontroli Skarbowej ostrzega!
Nie daj się zrobić w słupa!
Urząd Kontroli Skarbowej ostrzega!
W dniu 26 listopada 2014 r. rozpoczęła się ogólnokrajowa kampania informacyjna pt. „Nie daj się zrobić w słupa”. Na terenie województwa dolnośląskiego realizowana jest przez Urząd Kontroli Skarbowej we Wrocławiu.
Kontrola Skarbowa podejmuje szereg działań, które prowadzą do eliminowania procederu wyłudzenia podatku VAT. Oprócz bezpośredniej walki z oszustami, niezwykle ważne jest informowanie osób, które mogą stać się potencjalnymi ofiarami oszustów, o istniejących zagrożeniach.
Celem kampanii jest poinformowanie społeczeństwa o zagrożeniach związanych z działaniami członków zorganizowanych grup przestępczych, mającymi na celu wyłudzenie podatku VAT z budżetu państwa. Kampania zwraca uwagę na edukację w zakresie bezpiecznego, zgodnego z obowiązującym prawem prowadzenia działalności gospodarczej. Jednocześnie podejmujemy działania, które mają ostrzec ludzi, aby nie dali się „wciągnąć” w przestępstwa karuzelowe i informujemy o konsekwencjach wynikających z naruszenia przepisów prawa.
Musimy pamiętać, że odpowiedzialność ponoszą nie tylko osoby, które organizują nielegalny proceder polegający na wyłudzeniu podatku VAT, ale także i te, które zostają wykorzystane do podpisywania fikcyjnych faktur – wchodząc tym samym na drogę przestępstwa. Każdy uczestnik oszustwa karuzelowego musi liczyć się z konsekwencjami: podatkowymi, karnymi i karnymi skarbowymi.
Najczęściej ofiarami przestępstw podatkowych padają osoby, które z uwagi na niską świadomość prawa, swój status materialny lub brak środków do życia, godzą się na udział w procederze przestępczym w zamian za otrzymywanie regularnego lub jednorazowego wynagrodzenia. Wykorzystywane są osoby uzależnione od alkoholu, narkotyków, osoby bezrobotne, emeryci, osoby młode, wkraczające dopiero na drogę zawodową, a nawet osoby nieuleczalnie chore. Kandydaci na „firmy słupy” są werbowani przez uczestników zorganizowanej grupy przestępczej, która doskonale wie gdzie i kogo szukać.
Zakres kampanii obejmuje różnorodne formy działania, m.in. spotkania z młodzieżą akademicką, z osobami bezrobotnymi zarejestrowanymi w biurach pracy. W dniu 26 listopada 2014 r. odbyło się spotkanie naukowe na Uniwersytecie Opolskim, inaugurujące kampanię.
Została również udostępniona strona internetowa www.slupczyoszust.pl na której zamieszczane są wszystkie informacje dotyczące kampanii, a także informacje o bieżących działaniach Kontroli Skarbowej w poszczególnych regionach kraju.
Arnold Rzepecki, rzecznik prasowy
Urząd Kontroli Skarbowej we Wrocławiu
ul Stacyjna 10, 53-613 Wrocław
tel. 71 358 39 27, tel. kom. 506 693 272,
strona net. Urzędu: http://www.uks.wroclaw.pl/
Zwracam się do Księży Proboszczów z prośbą o poinformowanie wiernych o wyżej wymienionej formie oszustwa na tzw. "Słupa" i ewentualnych konsekwencjach udziału w takim procederze. Więcej informacji na ten temat podanych jest na specjalnej stronie interentowej wskazanej wyżej.
ks. Waldemar Wesołowski, rzecznik prasowy diecezji legnickiej
Stanowisko Rady ds. Rodziny KEP w sprawie Konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej
Stanowisko Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny w sprawie Konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (CAHVIO)
Warszawa, 4 lutego 2015 r.
Mając na uwadze zbliżające się posiedzenie połączonych komisji sejmowych na temat konwencji CAHVIO, Rada ds. Rodziny KEP przypomina swoje stanowisko w tej sprawie. Jednocześnie wyraża poparcie dla społecznej inicjatywy o wysłuchanie publiczne ws. konwencji. Jest to głęboko uzasadnione, gdyż w Polsce zdecydowanie brak pełnej informacji na temat zmian prawnych oraz kulturowo-cywilizacyjnych, które konwencja wymusza.
Stanowisko Rady ds. Rodziny KEP
Konwencja Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (CAHVIO) rodzi liczne kontrowersje i dyskusję, do których Rada do Spraw Rodziny Konferencji Episkopatu Polski pragnie się ustosunkować.
Przemoc wobec kobiet, ale także wobec dzieci, osób starszych, niepełnosprawnych czy wobec mężczyzn, jest zjawiskiem społecznym, wymagającym przeciwdziałania na wielu polach, począwszy od edukacji - po skuteczne zapobieganie i pomoc jej ofiarom. Kościół podejmuje te zagadnienia, starając się, aby relacje pomiędzy ludźmi były oparte na życzliwości i wzajemnym szacunku oraz uwzględniały autentyczne dobro drugiej osoby. Temu służy głoszenie Ewangelii, a także m.in. praca poradnictwa rodzinnego w przygotowaniu małżonków do zawarcia związku małżeńskiego, terapia rodzinna oraz działania wielu organizacji i ruchów katolickich, uwzględniających problem agresji i przemocy w relacjach międzyludzkich.
Niestety, Konwencja CAHVIO nie jest skoncentrowana na przeciwdziałaniu przemocy, jak sugeruje jej tytuł, ale na wprowadzeniu ideologicznej rewolucji kulturowej. Polega ona na redefinicji pojęcia płci jako zmiennego zjawiska społecznego, a nie biologicznego, oraz bezzasadnym obarczaniu odpowiedzialnością za przemoc podstawowych wspólnot, jakimi są małżeństwo i rodzina. Podobnie traktowana jest tradycja i dorobek cywilizacyjny.
W zakresie przeciwdziałania przemocy konwencja nie dodaje żadnych nowych rozwiązań do już istniejących w polskim prawie i praktyce społecznej. Nie podejmuje walki z autentycznymi problemami, jakie sprzyjają przemocy we wzajemnych relacjach międzyludzkich. Nie zamierza zwalczać zjawiska przemocy w mediach czy pornografii uprzedmiotawiającej kobiety. Nie podejmuje kwestii nadużywania alkoholu czy narkotyków. Nie chroni też przed skrajną formą przemocy wobec poczętych dzieci, jaką jest aborcja.
Zasadniczy niepokój budzi ukierunkowanie konwencji na walkę ze wspólnotami chronionymi przez Konstytucję RP - małżeństwem i rodziną, tradycją i dorobkiem cywilizacyjnym, które są traktowane, jako zagrożenie. Wnosi ona zobowiązanie państwa do edukacji dzieci i młodzieży na każdym poziomie wiekowym w zakresie tzw. „niestereotypowych ról płci”, nie uwzględniając w tej kwestii ani zdania rodziców, ani polskiego dorobku w zakresie przedmiotu przygotowanie do życia w rodzinie, ani stanowiska Kościoła.
Konwencja definiuje dyskryminację w sposób ideologiczny, co pozwala naruszać powszechnie uznane zasady prawa, w tym równość wobec prawa. Narusza prawo Polski do decydowania w sprawach wyznania, etyki, życia rodzinnego. Pozwala formułować zalecenia i egzekwować je, nawet jeżeli są niezgodne z zapisami Konstytucji RP.
Analiza konwencji wskazuje, że przy jej pomocy usiłuje się stworzyć nowy ład społeczny, w którym rodzina i tradycja będą zmarginalizowane, a państwo otrzyma instrumenty głębokiej kontroli nad nimi. Nieład ten sprzeczny jest z autonomią rodzin oraz ogranicza wolność obywateli.
Konwencja CAHVIO nie zmierza do budowania pozytywnych relacji pomiędzy ludźmi, ale służy projektowi przebudowy społeczeństwa na bazie ideologicznej. Z tego powodu nie może być akceptowana.
Rada ds. Rodziny wyraża uznanie dla działań wielu osób i organizacji pozarządowych, w tym szczególnie dla ruchów prorodzinnych, które ukazują zagrożenia wynikające z ratyfikacji tej konwencji.
Przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP
Bp Jan Wątroba


