Get Adobe Flash player
Szanowni Państwo! Serdecznie witamy na stronie internetowej Parafii Rzymskokatolickiej p.w. Św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu. Mamy nadzieję, że strona pozwoli uzyskać Państwu jak najwięcej informacji oraz zachęci do odwiedzenia tego urokliwego zakątka ..
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Trójcy w Rząśniku

Wytyczne dotyczące ochrony dzieci i młodzieży w diecezji legnickiej

DEKRET BISKUPA LEGNICKIEGO

Papież Franciszek w Motu Proprio Vos estis lux mundi podkreśla, że każdy wierzący jest zaproszony przez Jezusa Chrystusa do stawania się przejrzy-stym wzorem cnót, prawości i świętości: „Wszyscy jesteśmy wezwani do dawania konkretnego świadectwa wiary w Chrystusa w naszym życiu, a zwłaszcza w naszych relacjach z bliźnimi”. Całe życie Kościoła jest ukie-runkowane na odkrywanie i obwieszczanie zbawczego zamysłu Boga wobec człowieka, który realizuje się w paschalnym misterium Jezusa Chrystusa. Kościół jako wspólnota wiary jest zobowiązany do zapewnienia wszystkim dostępu do tej życiodajnej tajemnicy, a zwłaszcza dzieciom i młodzieży. Czyni to nie tylko poprzez katechizację, ale także podejmując inne formy pracy duszpasterskiej, poprzez które wspiera rodziców w prze-kazywaniu wiary. Ta działalność wymaga „zapewnienia dzieciom i mło-dzieży bezpiecznego i przejrzystego środowiska wzrostu” (Dokument Kon-ferencji Episkopatu Polski dotyczący prewencji nadużyć seksualnych w pracy duszpasterskiej i wychowawczej z dziećmi i młodzieżą).

Mając na uwadze wskazania Stolicy Apostolskiej oraz Konferencji Episkopatu Polski, niniejszym dekretem zatwierdzam „Wytyczne dotyczące ochrony dzieci i młodzieży w diecezji legnickiej”.

Wytyczne te są przeznaczone do stosowania przez osoby duchowne, konsekrowane i świeckie, które podejmują jakąkolwiek posługę wobec dzieci i młodzieży na terenie diecezji legnickiej, i zaczynają obowiązywać z dniem 1 lipca 2019 roku.

+ Zbigniew Kiernikowski
BISKUP LEGNICKI

 

 

http://diecezja.legnica.pl/wytyczne-dotyczace-ochrony-dzieci-i-mlodziezy-w-diecezji-legnickiej/

Dyspensa na piątek 21 czerwca 2019

Biskup Legnicki Zbigniew Kiernikowski, na podstawie kanonu 87 Kodeksu Prawa Kanonicznego udziela wszystkim wiernym przebywającym na terenie diecezji legnickiej dyspensy od obowiązku zachowania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w piątek 21 czerwca 2019 roku.

Wiernych korzystających z dyspensy zachęca się do podjęcia dzieł miłosierdzia bądź innych czynów pokutnych

“WRAŻLIWOŚĆ I ODPOWIEDZIALNOŚĆ” – słowo biskupów do wiernych

Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych,
którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej
kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza (Mk 9, 42)

Drogie Siostry i drodzy Bracia!

W ostatnim czasie wspólnota Kościoła w Polsce wstrząsana jest kolejnymi bolesnymi informacjami o wykorzystywaniu seksualnym dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych. Przestępstwa te są źródłem głębokiego cierpienia osób pokrzywdzonych. Nie ma słów, aby wyrazić nasz wstyd z powodu skandali seksualnych z udziałem duchownych. Są one powodem wielkiego zgorszenia i domagają się całkowitego potępienia, a także wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec przestępców oraz wobec osób skrywających takie czyny.

Cierpienia osób pokrzywdzonych dotykają nie tylko ich samych, ale także całych rodzin oraz wspólnot kościelnych. Przestępstwa te „przysłoniły blask Ewangelii takim mrokiem, jakiego nie znały nawet wieki prześladowań” (Benedykt XVI, List do katolików w Irlandii, 19.03.2010).

Głęboko tkwią w nas wykrzyczane słowa świadectwa osoby pokrzywdzonej, iż Chrystus nie krzywdził dzieci. „To [co ksiądz zrobił] naprawdę odcisnęło bardzo duże piętno na moim dorosłym życiu. Ja do tej pory mam koszmary. Cały czas jest to we mnie” – tak powiedziała w filmie w czasie konfrontacji z oprawcą 39-letnia Anna, przed laty 9-letnia uczennica. I drugie świadectwo, przekazane w artykule napisanym przez dorosłego dziś mężczyznę: „Nie mam żalu do Kościoła. Wiem, że skrzywdził mnie nie [cały] Kościół, lecz konkretna osoba. Nie wiem, czy ktokolwiek z przełożonych cokolwiek o tym wiedział. Ale martwi mnie, że tacy jak ja, pozostają poza kościelną sferą uwagi”. Obydwa wyznania są wstrząsające – to nigdy nie powinno się było wydarzyć.

1. Świadectwo cierpienia

Wielu z nas obejrzało film „Tylko nie mów nikomu”. Ten dokument, to przede wszystkim wstrząsające relacje dorosłych dziś osób, wykorzystywanych w dzieciństwie przez duchownych. Zawiera on także przykłady braku wrażliwości, grzechu zaniedbania i niedowierzania osobom skrzywdzonym, co w konsekwencji chroniło sprawców. Film, przyjmując perspektywę pokrzywdzonych, uświadomił nam wszystkim ogrom ich cierpienia. Każdy, kto jest wrażliwy, poznając losy osób pokrzywdzonych, odczuwa ból, wzruszenie i smutek wobec ich cierpienia. Dziękujemy wszystkim, którzy mieli odwagę opowiedzieć o swoim cierpieniu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że żadne słowo nie jest w stanie wynagrodzić im krzywd, jakich doznali.

Przyznajemy, że jako pasterze Kościoła nie uczyniliśmy wszystkiego, aby zapobiec krzywdom.

Dla wielu wiernych, szczególnie dla młodych szczerze szukających Boga, skandale seksualne z udziałem duchownych stają się ciężką próbą wiary i powodem do wielkiego zgorszenia. Rozczarowanie i oburzenie jest tym większe i boleśniejsze, że dzieci zamiast troskliwej miłości i towarzyszenia w szukaniu bliskości Jezusa doświadczyły przemocy i brutalnego odarcia z godności dziecka. Od początku swego istnienia wspólnota kościelna uznawała takie zachowania za wyjątkowo ciężki grzech; według słów Chrystusa „kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mk 9,42). „Biada człowiekowi przez którego dokonuje się zgorszenie” (Mt 18,7).

2. Wrażliwość

Wszyscy, zarówno duchowni, jak i świeccy, jako społeczność, musimy stworzyć właściwą przestrzeń do przywrócenia pokrzywdzonym jak najbardziej normalnego życia, a także do odbudowania zaufania wobec duszpasterzy i biskupów.

Wyznania pokrzywdzonych przynaglają nas, biskupów, ale i wszystkich ludzi dobrej woli do większego wyczulenia na zagrożenia; do większej wrażliwości na pomoc pokrzywdzonym. Zarówno niebezpieczeństwa, jak i konieczność wsparcia dotyczą każdego środowiska, nie tylko kościelnego, ale i rodzin, szkół, klubów sportowych i wielu innych grup. Sytuacje życiowe pokrzywdzonych skłaniają do szybszego i skuteczniejszego pomagania im. Oni potrzebują wielkiej wrażliwości i wsparcia, by odnaleźć równowagę życia.

Prosimy osoby pokrzywdzone przez duchownych, aby zgłaszały doznaną krzywdę do przełożonych kościelnych oraz do odpowiednich organów państwowych. W każdej diecezji i w wielu prowincjach zakonnych został wyznaczony delegat upoważniony do przyjmowania zgłoszeń o wykorzystaniu seksualnym małoletnich przez osobę duchowną. Ma on też pomóc w otrzymaniu wsparcia psychologicznego, prawnego i duszpasterskiego. Chcemy wspierać pokrzywdzonych od początku tej drogi w podjęciu kroków potrzebnych do przezwyciężania skutków doznanej krzywdy.

Przyjmujemy z wdzięcznością nowe motu proprio papieża Franciszka, w którym Ojciec Święty nakazuje zgłaszanie takich przestępstw i przewiduje poważne kary dla przełożonych, którzy zaniedbywali swoje obowiązki chronienia owczarni Chrystusowej. Pamiętamy też o tym, że według zawartych w tym dokumencie nowych norm prawa kościelnego nikogo przy zgłaszaniu przestępstwa nie wolno zobowiązywać do milczenia. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby te zgłoszenia w instytucjach kościelnych przebiegały ze współczuciem i z jak największą wrażliwością oraz w poczuciu bezpieczeństwa dla każdej osoby i jej dramatu. Będziemy też nadal zgłaszać przestępstwa państwowym organom ścigania.

Wielu duchownych i świeckich pracuje z osobami, które odważyły się powiedzieć o swoich traumatycznych doświadczeniach. Nie rozgłaszamy tego, ponieważ szanujemy ich prawo do prywatności. Być może sami zdecydują się o tym głośno mówić. Reakcja najbliższego otoczenia rzadko niestety opiera się na życzliwości i wrażliwości. Często jest okrutna, bezmyślna i bezlitosna, czasem pełna wyrzutów, przez co nam wszystkim potrzebna jest zmiana mentalności, by osoby poszkodowane w dzieciństwie lub młodości w delikatnej sferze seksualności były chronione i wspierane.

3. Odpowiedzialność

Zwracamy coraz większą uwagę na wychowanie w seminariach i kształtowanie osobowości przyszłych księży. Nie chcemy dopuścić, aby w szeregach duchowieństwa znalazły się osoby niedojrzałe, niezdolne do wierności złożonym ślubom i przyrzeczeniom. Ponadto, od sześciu lat koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży powołany przez Konferencję Episkopatu Polski organizuje wraz z zespołem współpracowników Centrum Ochrony Dziecka liczne szkolenia dla duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego. Przygotowujemy w diecezjach i w zgromadzeniach zakonnych także system zapobiegania; ma on pomóc ochronić dzieci i młodzież przed potencjalnym wykorzystaniem seksualnym. Chcemy, by ich bezpieczeństwo stało się priorytetem we wszystkich środowiskach.

W tym kontekście w szczególny sposób doceniamy pracę zdecydowanej większości kapłanów, którzy wierni Ewangelii gorliwie i ofiarnie służą Bogu i ludziom. Nie pozwólmy, by dobro, które dokonuje się w Kościele przez ich posługę, przesłoniły nam grzechy konkretnych osób. Na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej nie przenośmy też win konkretnych osób w sutannach na wszystkich księży. Tych czynów dopuścili się konkretni ludzie i oni powinni zostać ukarani za swoje czyny. Wesprzyjmy w tych trudnych chwilach kapłanów pracujących z poświęceniem, by nie utracili zapału i otrzymali umocnienie ze strony wiernych świeckich.

Wspólnie ze wszystkimi ludźmi dobrej woli jednoczymy wysiłki w rozpoznawaniu i eliminowaniu czynników sprzyjających przestępstwom. Prosimy o wsparcie wychowawców i opiekunów dzieci i młodzieży w przedszkolach i szkołach oraz w zakładach opiekuńczo-wychowawczych. Prosimy o pomoc w zdobywaniu odpowiedniej wiedzy i umiejętności, by wszystkie placówki prowadzone przez Kościół stały się domami bezpiecznymi, wyznaczającymi najlepsze standardy ochrony dzieci. Taki sam apel kierujemy do odpowiedzialnych za ruchy katolickie i organizacje młodzieżowe. Bądźmy wszyscy bardziej wrażliwi wobec dzieci i młodzieży, a także wobec osób pokrzywdzonych.

Zakończenie

Nasze słowo do wszystkich ludzi dobrej woli kończymy modlitwą do Ducha Świętego:

Oto jesteśmy, Panie, Duchu Święty.
Jesteśmy – wprawdzie obciążeni grzechem,
lecz zgromadzeni w imię Twoje.
Przyjdź do nas i bądź z nami,
Racz obmyć nasze serca
i naucz nas, co mamy czynić,
dokąd mamy zmierzać,
Powiedz, co mamy podjąć,
abyśmy wsparci Twoją mocą
Tobie zdołali podobać się we wszystkim. (św. Augustyn)

Przyzywając mocy Ducha Świętego i wstawiennictwa Maryi, Matki Kościoła, Jej powierzając osoby skrzywdzone, rodziny, dzieci i młodzież oraz wspólnoty kościelne,
upraszamy w modlitwie ducha pokory i odwagi, aby nie dać się zwyciężyć złu i ogarnąć troską wszystkich.

Podpisali:

Biskupi zebrani na posiedzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 22 maja 2019 r.

List Pasterski na 4. Niedzielę Wielkanocną

List Pasterski na 4. Niedzielę Wielkanocną 

Umiłowani Siostry i Bracia!

My ludem Pana i Jego owcami– słowa te, które powtarzamy dzisiaj jako refren psalmu, możemy potraktować jako klucz do zrozumienia całej liturgii słowa. Są one naszym wołaniem, ludzi, którzy zgromadzili się w świątyni, «przed obliczem Pana». Jeszcze przed momentem poszukiwaliśmy życia na własną rękę. Jednak zamiast szczęścia i pokoju znaleźliśmy cierpienie, ciemność i śmierć. Ostatecznie pragnienie życia doprowadziło nas, utrudzony lud, «w przedsionki Pana», do świątyni, gdzie odkrywamy, że prawdziwego pokarmu, który daje życie wieczne, nie można «wyprodukować» ludzkimi siłami i narzędziami. Pełnia życia jest łaską, owocem wierności Pana, który związał się z człowiekiem przymierzem wiecznym. Poznanie tej drogi otwiera dostęp do prawdziwego pokoju i szczęścia. To dlatego w centrum dzisiejszej liturgii słowa znajduje się wezwanie: «Poznajcie, że tylko Pan jest Bogiem!» (Ps 100, 3).

Odkąd zostaliśmy zanurzeni w wodach chrztu, odkąd wszystko zostało nam przebaczone, staliśmy się dziedzicami obietnic Boga. Dzięki temu nie jesteśmy już ludźmi błąkającymi się po świecie bez celu, ale jesteśmy ludem, który ma Pana. On jest naszą nadzieją. On otwiera nam dostęp do życia wiecznego.

Niedziela Dobrego Pasterza staje się okazją spojrzenia we własne serce, które w młodym wieku rozeznaje swoje własne powołanie, w sposób szczególny powołanie do życia kapłańskiego, konsekrowanego i misyjnego. Przywołując słowa Papieża Franciszka: „Jezus idzie między nami, tak jak to czynił w Galilei. Przechodzi przez nasze ulice, zatrzymuje się i patrzy nam w oczy, bez pośpiechu. Jego powołanie jest pociągające i fascynujące. Ale dzisiaj niepokój i szybkość tak wielu bodźców, które nas bombardują, sprawiają, że nie ma miejsca na tę ciszę wewnętrzną, w której dostrzegamy spojrzenie Jezusa i słyszymy Jego wołanie (…) Nie pozwól, aby tak ci się przydarzyło, ponieważ turbina tego świata wciąga cię w bezsensowny bieg, bez ukierunkowania, bez jasnych celów. W ten sposób zmarnuje się wiele twoich wysiłków. Lepiej szukaj tych przestrzeni spokoju i ciszy, które pozwolą ci się zastanowić, pomodlić, spojrzeć lepiej w otaczający cię świat, a wtedy wraz z Jezusem będziesz w stanie rozpoznać, jakie jest twoje powołanie na tej ziemi”(Christus vivit, nr 277).

 Drodzy Młodzi Przyjaciele!

Jako Biskup Legnicki ogarniam swoją modlitwą Was, Wasze problemy, sukcesy, rozterki, egzaminy i proszę naszego Boga, by Jego delikatny głos, który wzywa niektórych spośród Was, był odpowiednio rozeznawany przy towarzyszeniu Waszych duszpasterzy. Patrzę nieraz podczas wizytacji czy innych spotkań, jak jesteście pełni odwagi kiedy stajecie otwarci na słowo Boże; kiedy wzbudzacie w sobie pragnienie przeżycia Paschy Jezusa; kiedy formujecie się we wspólnotach młodzieżowych; kiedy służycie jako ministranci, lektorzy, ceremoniarze w służbie liturgicznej. Nie bójcie się stawać w ciszy, by odkrywać przed Bogiem drogę swojego powołania. Zachęcam Was do skorzystania z różnych propozycji, które są organizowane z myślą o Was, byście mogli znaleźć czas i miejsce, które pozwolą Wam wejść w dialog z Bogiem i z drugim człowiekiem. Te propozycje to między innymi: dni skupienia organizowane w seminarium duchownym lub w domach zakonnych, wakacyjny obóz powołaniowy w Legnicy, piesza pielgrzymka czy Spotkanie Młodych w Legnickim Polu.

Umiłowani Diecezjanie!

Słuchając relacji św. Łukasza w Dziejach Apostolskich, uświadamiamy sobie w dzisiejszą niedzielę, jak wielkim darem jest łaska, którą otrzymaliśmy wskutek obwieszczenia nam Ewangelii Jezusa Chrystusa. Stało się to dzięki posłudze biskupów, prezbiterów i diakonów, którzy tak jak apostołowie pozostawili własne plany życiowe, aby oddać się do dyspozycji Pana. Prawdą jest, że oni, tak jak cały Kościół, potrzebują nieustannego nawracania się, aby z pełną wyrazistością uwidaczniała się w nich tajemnica Chrystusa.

Dzisiaj, gdy modlimy się za powołanych i o nowe powołania do służby w dziele ewangelizacji, stańmy przed Bogiem z wdzięcznością za każdą powołaną osobę, która przyjęła wezwanie Pana do pójścia za Nim. Mam tu na myśli nie tylko kapłanów, ale też alumnów, zwłaszcza z Wyższego Seminarium Duchownego w Legnicy. Wczoraj w naszej diecezji przeżywaliśmy święcenia diakonatu, a już za kilkanaście dni, a dokładnie w sobotę, 25 maja, o godz. 12:00 w legnickiej katedrze, diakoni: Roman, Michał, Mateusz i Tomasz, przez święcenia kapłańskie zostaną włączeni w posługę prezbiterów. Wyrażam wdzięczność wszystkim, którzy mieli udział w przygotowaniu tych czterech kandydatów do posługi kapłańskiej. Dziękuję Księżom Proboszczom ze wspólnot parafialnych w Bogatyni, Legnicy, Świerzawie i Zgorzelcu, w których dojrzewały te powołania, wiernym tworzącym te parafie, Rodzicom i bliskim, wszystkim osobom duchownym i konsekrowanym, a szczególnie przełożonym, wykładowcom i spowiednikom naszego seminarium.

Zapraszam Was wszystkich do przeżycia tej Eucharystii! W sposób szczególny zapraszam całe prezbiterium diecezji legnickiej, byśmy tego dnia wspólnie modlili się za naszych braci; zapraszam wszystkie wspólnoty z rodzinnych parafii kandydatów do święceń oraz z parafii ich praktyk duszpasterskich; zachęcam też członków służby liturgicznej wraz z ich opiekunami, by w strojach liturgicznych zechcieli wspólnie celebrować misteria naszej wiary. 

Proszę Was, Drodzy Diecezjanie, módlcie się za tych kandydatów do święceń oraz o nowe powołania do kapłaństwa i do życia konsekrowanego, aby dzięki świadectwu wiary w Ewangelię oraz posłudze sakramentalnej wezwanych do pójścia za Jezusem Chrystusem jak najwięcej ludzi miało dostęp do łaski Bożej, która wypływa z wnętrza Jego tajemnicy.

Prosząc również o modlitwę w intencji mojej posługi, obejmuję Was wszystkich pasterskim błogosławieństwem.

Wasz Biskup

            + Zbigniew KIERNIKOWSKI
BISKUP LEGNICKI

______________________

Z A R Z Ą D Z E N I E

List Biskup Legnickiego należy odczytać w ramach homilii we wszystkich kościołach i kaplicach na terenie diecezji legnickiej w IV Niedzielę wielkanocną 12 maja br.

+ Marek MENDYK
WIKARIUSZ GENERALNY

Orędzie papieskie na Dzień Modlitw o Powołania

Orędzie papieskie na Dzień Modlitw o Powołania

Przesłanie na 56 Światowy Dzień Modlitw o Powołania

Odwaga podjęcia ryzyka ze względu na obietnicę Boga

Drodzy bracia i siostry,

Po przeżyciu w październiku ubiegłego roku intensywnego i owocnego doświadczenia Synodu poświęconego młodym, obchodziliśmy niedawno w Panamie 34. Światowy Dzień Młodzieży. Te dwa wielkie wydarzenia pozwoliły Kościołowi wsłuchać się w głos Ducha Świętego, a także w życie ludzi młodych, w ich pytania, obciążające ich znużenia oraz nadzieje, które są w nich.

Właśnie podejmując to, czym miałem okazję dzielić się z młodymi w Panamie, podczas tego Światowego Dnia Modlitw o Powołania pragnę zastanowić się, w jaki sposób powołanie Pana czyni nas niosącymi obietnicę, a jednocześnie wymaga od nas odwagi, by podjąć ryzyko z Nim i dla Niego. Chciałbym krótko dotknąć tych dwóch aspektów — obietnicy i ryzyka — rozważając wraz z wami ewangeliczną scenę o powołaniu pierwszych uczniów nad jeziorem  Galilejskim (Mk 1,16-20).

Dwie pary braci — Szymon i Andrzej wraz z Jakubem i Janem wykonują swoją codzienną pracę jako rybacy. W tym trudnym fachu nauczyli się praw natury, a niekiedy musieli rzucać im wyzwanie, gdy wiatry były przeciwne, a fale miotały łodziami. W pewne dni obfite połowy trzeba było opłacić ciężkim znojem, ale innym razem, trud całej nocy nie wystarczył, aby napełnić sieci i utrudzeni i zawiedzeni wracali na brzeg.

Są to normalne warunki życia, w których każdy z nas mierzy się z pragnieniami niesionymi w sercu, angażuje się w działania, które, jak ufa, okażą się owocne, wyrusza na „morze” wielu możliwości,  poszukując właściwego kursu, który mógłby spełnić jego pragnienie szczęścia. Czasami można nacieszyć się dobrym połowem ryb, innym razem trzeba jednak uzbroić się w odwagę, by zapanować nad łodzią miotaną falami lub zmierzyć się z frustracją, gdy okaże się, że sieci są puste.

Podobnie jak w dziejach każdego powołania, także w tym przypadku dochodzi do spotkania. Jezus idzie, widzi tych rybaków i podchodzi… Tak się stało się z osobą, którą wybraliśmy, aby dzielić życie w małżeństwie, albo kiedy poczuliśmy fascynację życiem konsekrowanym: doświadczyliśmy niespodzianki spotkania i w tej chwili dostrzegliśmy obietnicę radości, która może nasycić nasze życie. Zatem tego dnia, nad Jeziorem Galilejskim Jezus wyszedł na spotkanie z owymi rybakami, przełamując „paraliż normalności” (Homilia z okazji XXII Światowego Dnia Życia Konsekrowanego, 2 lutego 2018 r, w: L’Osservatore Romano, wyd. pl. n. 2/(400)2018, s. 36). I natychmiast skierował do nich obietnicę: „sprawię, że się staniecie rybakami ludzi” (Mk 1,17).

Zatem powołanie Pana nie jest ingerencją Boga w naszą wolność; nie jest to „więzienie” ani nałożony na nas ciężar. Wręcz przeciwnie, jest to inicjatywa pełna miłości, poprzez którą Bóg wychodzi nam na spotkanie i zaprasza do wejścia we wspaniały projekt, którego uczestnikami pragnie nas uczynić, ukazując nam perspektywę szerszego morza i niezwykle obfitego połowu.

Pragnieniem Boga jest bowiem, by nasze życie nie stało się więźniem tego, co oczywiste, by z powodu opieszałości nie było wciągnięte w codzienne nawyki i nie pozostawało bierne w obliczu tych decyzji, które mogłyby mu nadać znaczenie. Pan nie chce, abyśmy się poddawali, żyjąc chwilą i myśląc, że w gruncie rzeczy nie ma nic takiego, dla czego warto byłoby się angażować z pasją, gasząc wewnętrzny niepokój poszukiwania nowych dróg dla naszej żeglugi. Jeśli czasami pozwala nam doświadczyć „cudownego połowu”, to dlatego, że chce, abyśmy odkryli, iż każdy z nas jest powołany — na różne sposoby — do czegoś wspaniałego, i że życie nie powinno być uwikłane w sieci bezsensu i tego, co znieczula serce. Krótko mówiąc, powołanie jest zaproszeniem, aby nie zatrzymywać się na brzegu z sieciami w ręku, ale by iść za Jezusem drogą, którą dla nas przygotował, dla naszego szczęścia i dla dobra otaczających nas ludzi.

Oczywiście, przyjęcie tej obietnicy wymaga odwagi, by podjąć ryzyko wyboru. Pierwsi uczniowie, czując się powołanymi przez Niego do wzięcia udziału w większym marzeniu, „natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim” (Mk 1, 18). Oznacza to, że aby przyjąć powołanie Pana, musimy zaangażować się całymi sobą i podjąć ryzyko zmierzenia się z bezprecedensowym wyzwaniem. Trzeba zostawić to wszystko, co chciałoby nas przywiązać do naszej małej łódki, uniemożliwiając nam dokonanie definitywnego wyboru. Musimy mieć tę śmiałość, która energicznie pobudza nas do odkrycia planu, jaki ma Bóg dla naszego życia. W gruncie rzeczy, kiedy stajemy przed rozległym morzem powołania, nie możemy sobie pozwolić, aby naprawiać nasze sieci w łodzi, która daje nam bezpieczeństwo, ale musimy zaufać obietnicy Pana.

Myślę przede wszystkim o powołaniu do życia chrześcijańskiego, jakie wszyscy otrzymujemy wraz ze chrztem i które przypomina nam, że nasze życie nie jest owocem przypadku, ale darem bycia dziećmi miłowanymi przez Pana, zgromadzonymi w wielkiej rodzinie Kościoła. Właśnie we wspólnocie kościelnej rodzi się i rozwija życie chrześcijańskie, zwłaszcza dzięki liturgii, która wprowadza nas w słuchanie Słowa Bożego i w łaskę sakramentów. To właśnie tutaj, od najmłodszych lat, jesteśmy wprowadzani w sztukę modlitwy i braterskiego dzielenia się. Kościół jest naszą Matką właśnie dlatego, że rodzi nas do nowego życia i prowadzi do Chrystusa. Dlatego musimy go kochać nawet wówczas, gdy widzimy na jego obliczu zmarszczki kruchości i grzechu oraz musimy wnieść swój wkład, aby czynić go coraz piękniejszym i jaśniejącym, żeby mógł być świadkiem miłości Boga w świecie.

Ponadto życie chrześcijańskie znajduje swój wyraz w tych decyzjach, które nadając naszej żegludze konkretny kierunek, przyczyniają się również do wzrostu królestwa Bożego w społeczeństwie. Myślę o decyzji zawarcia małżeństwa w Chrystusie i tworzenia rodziny, a także o innych powołaniach związanych z pracą i życiem zawodowym, zaangażowaniu w dziedzinie miłosierdzia i solidarności, o obowiązkach politycznych i społecznych i tak dalej. Chodzi o powołania, które czynią nas osobami niosącymi obietnicę dobra, miłości i sprawiedliwości nie tylko dla nas samych, ale także dla sytuacji społecznych i kulturowych, w których żyjemy, potrzebujących odważnych chrześcijan i autentycznych świadków królestwa Bożego.

W spotkaniu z Panem ktoś może odczuć fascynację powołaniem do życia konsekrowanego lub do kapłaństwa sakramentalnego. Jest to odkrycie, które ekscytuje, a jednocześnie przeraża, gdy czujemy się powołani do stania się „rybakami ludzi” w łodzi Kościoła poprzez całkowitą ofiarę z siebie i zaangażowanie w wiernej służbie Ewangelii oraz braciom. Decyzja ta pociąga za sobą ryzyko pozostawienie wszystkiego, by podążać za Panem i całkowicie się Jemu poświęcić, aby stać się współpracownikami Jego dzieła. Decyzję tego rodzaju może utrudnić wiele oporów wewnętrznych, jak też — w pewnych sytuacjach bardzo zsekularyzowanych, gdzie zdaje się, iż nie ma już miejsca dla Boga i dla Ewangelii — można się zniechęcić i popaść w „znużenie nadziei” (Homilia podczas Mszy z kapłanami, osobami konsekrowanymi i ruchami laikatu, Panama, 26 stycznia 2019 r.).

Jednak nie ma większej radości niż zaryzykowanie życia dla Pana! Zwłaszcza wam, ludziom młodym, chciałbym powiedzieć: nie bądźcie głusi na wezwanie Pana! Jeśli powołuje On was na tę drogę, nie ciągnijcie wioseł w łodzi i zaufajcie Mu. Nie dajcie się zarazić strachem, który paraliżuje nas w obliczu wysokich szczytów, jakie proponuje nam Pan. Zawsze pamiętajcie, że dla tych, którzy zostawiają sieci i łódź, aby podążać za Nim, Pan obiecuje radość nowego życia, która napełnia serce i ożywia pielgrzymowanie.

Drodzy przyjaciele, nie zawsze łatwo jest rozeznać swoje powołanie i ukierunkować swe życie we właściwy sposób. Dlatego potrzebujemy odnowionego zaangażowania ze strony całego Kościoła — kapłanów, zakonników, duszpasterzy, wychowawców — by zaoferowano, zwłaszcza młodym możliwości wysłuchania i rozeznania. Potrzebne jest duszpasterstwo młodzieży i powołań, które pomogłoby w odkryciu Bożego planu, zwłaszcza przez modlitwę, rozważanie Słowa Bożego, adorację eucharystyczną i towarzyszenie duchowe.

Jak to wiele razy podkreślono podczas Światowego Dnia Młodzieży w Panamie, musimy spoglądać na Maryję. Także w dziejach tej Dziewczyny powołanie było jednocześnie obietnicą i ryzykiem. Jej misja nie była łatwa, ale nie pozwoliła, by opanował Ją strach. Jej «tak» „było «tak» osób, które chcą się zaangażować i podjąć ryzyko, które chcą postawić wszystko na jedną szalę, bez innych gwarancji, niż pewność, że niosą obietnicę. I pytam każdego z was: czy czujecie się tymi, którzy niosą obietnicę? Jaką obietnicę niosę w sercu, aby ją nieść dalej? Maryja niewątpliwie miała trudną misję, ale trudności nie były powodem, by powiedzieć «nie». Z pewnością jawiły się komplikacje, ale nie były to te same komplikacje, które pojawiają się, gdy paraliżuje nas tchórzostwo z powodu braku wcześniej zapewnionej jasności i bezpieczeństwa” (Czuwanie z młodymi, Panama, 26 stycznia 2019).

W tym Dniu zjednoczmy się w modlitwie prosząc Pana, aby pozwolił nam odkryć swój plan miłości co do naszego życia i by dał nam odwagę, abyśmy podjęli ryzyko na drodze, którą On dla nas przygotował od zawsze.

Watykan, 31 stycznia 2019 r., Wspomnienie św. Jana Bosko

zabytki diecezji legnickiej

Logowanie