Get Adobe Flash player
Szanowni Państwo! Serdecznie witamy na stronie internetowej Parafii Rzymskokatolickiej p.w. Św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu. Mamy nadzieję, że strona pozwoli uzyskać Państwu jak najwięcej informacji oraz zachęci do odwiedzenia tego urokliwego zakątka ..
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Trójcy w Rząśniku

52. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu

Już ponad milion dzieci żyje w rodzinach z problemem alkoholowym, a dwa miliony osób doświadcza przemocy na tle alkoholowym. Trzeźwość narodu to jest nasz wielki obowiązek religijny i patriotyczny – alarmuje bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych przed 52. Tygodniem Modlitw o Trzeźwość Narodu. Będziemy go obchodzić od 3 do 9 marca pod hasłem „Młodzi trzeźwi i wolni”.

VIII Niedziela Zwykła, niedziela ekspiacji za grzechy pijaństwa

Intencja: Modlitwa za wszystkich Polaków, aby w duchu odpowiedzialności za Ojczyznę realizowali Narodowy Program Trzeźwości.

Słowo bpa Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych na VIII Niedzielę Zwykłą rozpoczynającą 52. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu

Wstęp

Kościół w Polsce już po raz 52. podejmuje ważną inicjatywę, jaką jest Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Rozpoczynamy ją w niedzielę przed Popielcem, nawiązując do tradycji chrześcijańskiej, polegającej na wynagradzaniu za grzechy popełnione w czasie zabaw karnawałowych. Główną ideą Tygodnia jest włączenie wiernych w nurt przebłagania za pijaństwo i inne grzechy, a także wyproszenie łaski nawrócenia dla grzeszników. Jest to czas refleksji, modlitwy i pokuty w intencji tych, którzy nadużywają napojów alkoholowych czy zniewoleni są innymi nałogami.

Dzisiaj, w ostatnią niedzielę karnawału, przypominamy, że zabawa bez kieliszka jest możliwa i konieczna. W naszym społeczeństwie musi wzrastać świadomość, że można być szczęśliwym bez chemicznych przyjaciół, bez odurzania się alkoholem i innymi używkami, że fundamentem prawdziwego szczęścia jest trzeźwe, wolne od nałogów życie.

Pragniemy najpierw podkreślić wielką pracę Kościoła, który zawsze był w naszej Ojczyźnie promotorem wolności i posługi trzeźwościowej. Wyrażamy wdzięczność za ten wielki trud, a jednocześnie jest w nas także duma i poczucie odpowiedzialności za to wielopokoleniowe dziedzictwo. Jesteśmy świadomi, że nie możemy tego dziedzictwa zatracić, pomimo tego, że coraz trudniej w naszej Ojczyźnie bronić trzeźwości.

Kroczyć w świetle Chrystusa

Jezus Chrystus w dzisiejszej Ewangelii każe nam się zastanowić, „czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?”. Ktoś może pomyśleć: cóż to za pytanie, przecież wiadomo, jak takie prowadzenie się kończy. Nieszczęście jest pewne. A jednak to pytanie jest zasadne i skłania nas do refleksji. Tak wielu ludzi daje się prowadzić osobom niewidomym duchowo, żyjącym w ciemnościach i co więcej – nakłaniającym innych do chodzenia z dala od światła Chrystusa. Brak rozeznania, wybieranie tego, co łatwiejsze, co obiecuje łatwe szczęście bez konieczności pracy nad sobą, nieumiejętność spojrzenia na siebie w prawdzie – to istotne przyczyny złych ludzkich wyborów, kończących się „wpadnięciem w dół” zła, grzesznych nałogów, różnych zniewoleń.

A przecież kryterium rozeznania, kto jest dobrym nauczycielem, mistrzem, za kim warto iść, a kogo unikać, jest proste. Podał nam je sam Chrystus mówiąc: „Po owocu (…) poznaje się każde drzewo: nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło”.

Te słowa odnoszą się także do każdego z nas. Musimy z pokorą stanąć w świetle Chrystusa i uznać swoją słabość, grzeszność, by nie zasłużyć na twarde słowa Pana: „Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata”.

Promować trzeźwość i abstynencję

W Tygodniu Modlitw o Trzeźwość Narodu musimy po raz kolejny uświadamiać społeczeństwo, jak poważnym problemem jestnadużywanie alkoholu w Polsce. Nasz sprzeciw budzi wszechobecna reklama alkoholu, a także to, że w krajobraz naszych miast, miasteczek i wsi wpisały się na stałe tak liczne punkty sprzedaży alkoholu. Te punkty są niczym komórki nowotworowe, które za aprobatą wielu samorządowców mnożą się niszcząc zdrowie naszego narodu, zwłaszcza młodego pokolenia. Jeżeli tego nie powstrzymamy, wkrótce może być za późno. Pamiętajmy jednak, że nawet najtragiczniejsze statystyki nie pokazują całej prawdy o cierpieniu, łzach, poniżeniu, ludzkich tragediach i przegranym życiu.

Mimo tych negatywnych procesów, mimo wielkiej siły środowisk promujących alkohol, mimo wciąż powszechnej mentalności proalkoholowej rozpowszechnianej w naszym narodzie, nie możemy się zniechęcić. Nie możemy zaprzestać działalności promującej trzeźwość i abstynencję.           

Dla człowieka wierzącego najważniejsze jest zbawienie własne, ale takżebliźnich. Alkohol przyczynia się nie tylko do utraty zdrowia czy rozbicia rodziny. Nadużywanie alkoholu bardzo często prowadzi do osłabienia, a nawet utraty wiary. Wiąże się niejednokrotnie z trwaniem w grzechu oraz zanikiem więzi z Bogiem i wspólnotą Kościoła. Brak trzeźwości jestzagrożeniem dla życia wiecznego.

Chcemy w tym tygodniu naszą modlitwą, postem, osobistym świadectwem abstynencji wynagradzać Bogu za grzechy pijaństwa. Chcemy także wynagradzać za to, że często przyczyniamy się do tragedii innych. Czy nie powinni mieć wyrzutów sumienia ci, którzy podczas przyjęć, spotkań towarzyskich oraz innych okazji stosują towarzyski przymus picia? Czy nie powinni mieć wyrzutów sumienia ci, którzy stawiają alkohol na stole, chociaż wiedzą, że w gronie gości są osoby walczące o powrót do normalnego życia? Czy często nie wybieramy pijaków jako liderów społecznych? Zbyt łatwo zapominamy, że trzeźwość innych zależy także od naszych postaw, naszych decyzji i czynów. Zbyt łatwo usprawiedliwiamy się z braku rozwagi, z braku wyobraźni miłosierdzia, czyli zdolności do odczytania prawdziwych potrzeb naszych bliźnich, którzy potrzebują wsparcia nie przez prosty datek czy jednorazową ofiarę, ale przez postawę odpowiedzialnej miłości, a zwłaszcza przez nasze świadectwo abstynencji, świadectwo życia wolnego od nałogów.

Młodzi trzeźwi i wolni

Jakże często młodzi ludzie stają się niewolnikami świata elektroniki i Internetu. Nie wyobrażają sobie życia bez smartfonów i aplikacji, z których korzystają właściwie nieustannie. Stają się zakładnikami świata gier i portali, narkotyków i tytoniu. Jednak w największym stopniu są ofiarami alkoholu.

Hasło tegorocznego Tygodnia Modlitw i całego roku brzmi: „Młodzi trzeźwi i wolni”, gdyż tylko wtedy mogą być przyszłością Kościoła i narodu.

Zapytajmy odważnie: czy jako dorośli nie mamy sobie nic do zarzucenia?

W badaniach młodzi deklarują, że bez problemu mogą kupić alkohol, nie mając nawet 18 lat. Wielu dorosłych ryzykuje zdrowiem i życiem dzieci i młodzieży, mając na uwadze jedynie osiągnięcie jak największego zysku. Zbyt wiele dookoła nas pobłażliwości i lekceważenia tego problemu. Zbyt często nawet rodzice i nauczyciele lekceważą dowody na to, że ich dzieci i uczniowie piją. Czyż nie jest skandaliczna postawa rodziców organizujących młodym, niepełnoletnim dzieciom imprezy urodzinowe, półmetki, studniówki w lokalach, w których nie ma żadnej kontroli nad tym, co i jak spożywają młodzi? Dlaczego władze uczelni akceptują juwenalia, w trakcie których kampusy studenckie stają się wielkimi arenami dla handlu i promocji piwa, a w akademikach na co dzień sprzedaje się nielegalny alkohol?

Musimy rzetelnie towarzyszyć młodym, w parafiach i poza nimi, tak jak towarzyszył im Chrystus. Trzeba podjąć solidne, katolickie wychowanie młodego pokolenia. Trzeba uczyć ich sztuki życia, uczyć ich kochać, wychowywać do ofiarności, pracowitości. Trzeba usuwać przyczyny, a więc źródła lęku. Musimy zadbać, aby żyli w szczęśliwych rodzinach, które kochają i uczą kochać.

Pamiętajmy, że nie będzie trzeźwych młodych ludzi, jeśli nie będzie przykładu i odpowiedzialności dorosłych. Zapytajmy, jak wielu rodziców, nauczycieli, wychowawców, trenerów, wykładowców akademickich podejmuje abstynencję, aby dać przykład prawdziwej wolności, odpowiedzialności za siebie i wychowanków? Jak wielu spośród tych, którzy przez swoje powołanie, swój status, bądź pełnione obowiązki są odpowiedzialni za wychowanie młodego pokolenia, wsparło młodych w ochronie ich trzeźwości?

Pamiętajmy, że nie będzie trzeźwego narodu bez zdecydowanej i konsekwentnej polityki ograniczania fizycznej i ekonomicznej dostępności alkoholu, a także bez zakazu reklamy alkoholu. Trzeba tworzyć prawo przyjazne wychowywaniu w trzeźwości. Trzeba przeciwstawić się potężnemu, alkoholowemu lobby. Z taką prośbą i nadzieją zwracamy się do władz naszej Ojczyzny, które kiedyś obiecały dobrą zmianę. Taka dobra zmiana musi się dokonać także w odniesieniu do ochrony trzeźwości.

Drodzy młodzi Przyjaciele! Od Chrystusa, który kocha was zawsze i w każdej sytuacji, kocha bezwarunkowo i nieodwołalnie, ale kocha miłością mądrą, uczcie się mądrego myślenia, odpowiedzialnego podejmowania decyzji oraz dojrzałej miłości, aby nie stać się kimś bezmyślnym, zniewolonym i egoistycznym. Tylko Jezus jest źródłem siły, która w świecie dotkniętym złem i grzechem jest konieczna do tego, by czynić to, co dobre, chociaż trudne i wzrastać w świętości, która jest powołaniem każdego człowieka i najpewniejszą drogą do radosnej wieczności.

Zakończenie

Módlmy się gorąco za wszystkich Polaków, aby w duchu odpowiedzialności za Ojczyznę realizowali Narodowy Program Trzeźwości. Jest on wielką szansą na odrodzenie moralne całego narodu. Pamiętając o słowach Apostoła Pawła, które dzisiaj podaje nam Liturgia Słowa, bądźmy wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud nasz nie pozostaje daremny w Panu (por. 1 Kor 15, 58).

Na początku tego Tygodnia Modlitw o Trzeźwość Narodu oddajmy sięw przemożną opiekę Maryi, Królowej Polski. Ufajmy, że z Jej pomocą odniesiemy zwycięstwo nad złem, grzechem w sobie, w swoich rodzinach i całym Narodzie. Bo „zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie zwycięstwem błogosławionej Maryi Dziewicy” (kard. A. Hlond).Amen.

Bp Tadeusz Bronakowski

Zmarła Mama księdza Mieczysława Stępienia Proboszcza parafii św. Jadwigi Śląskiej Sokołowcu

Zmarła mama ks. Mieczysława Stępnia  4 LUTEGO 2019  KS. ROBERT BIELAWSKI

Informujemy, że 3 lutego br. w wieku 85 lat zmarła śp. Karolina Stępień, mama ks. Mieczysława Stępnia, proboszcza parafii pw. św. Jadwigi w Sokołowcu.

Czuwanie modlitewne od godz. 11.30; Msza święta pogrzebowa pod przewodnictwem Biskupa Seniora Stefana Cichego zostanie odprawiona w czwartek, 7 lutego o godz. 12.30 w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej w Zgorzelcu.

Łącząc się w modlitwie polecamy Zmarłą Karolinę Bożemu Miłosierdziu. Najbliższym członkom Rodziny składamy wyrazy serdecznej jedności

Zaproszenie Biskupa Legnickiego na jubileusz Biskupa Marka

Umiłowani Diecezjanie!

W najbliższym czasie będziemy przeżywać dziesiątą rocznicęświęceń biskupich Księdza Biskupa Marka Mendyka. Czcigodny Jubilat przyjął sakrę biskupią dnia 31 stycznia 2009 roku, w liturgiczne wspomnienie św. Jana Bosko, w katedrze legnickiej, z rąk ówczesnego Biskupa Legnickiego Stefana Cichego, stając się tym samym biskupem pomocniczym naszej diecezji. Dziesięć lat pasterskiej posługi biskupa Marka to czas naznaczony ogromem dobra czynionego w różnych wymiarach życia diecezji. Nadchodzący jubileusz będzie dobrą okazją do ponownego zauważenia tego dobra i podziękowania za nie Panu Bogu i Jubilatowi.

Pragnę zaprosić Was dzisiaj do dziękczynnej modlitwy w intencji Biskupa Marka w czwartek, 31 stycznia br. Niech w tym dniu, zarówno w sprawowanych liturgiach i nabożeństwach w parafiach, jak i w naszych osobistych modlitwach, nie zabraknie podziękowań oraz próśb zanoszonych w intencjach Jubilata. Diecezjalne świętowanie biskupiego jubileuszu przeżyjemy w tym dniu w czasie Eucharystii sprawowanej o godz. 12.00 w kościele Matki Bożej Królowej Polski w Legnicy. Serdecznie zapraszam do udziału w tym wydarzeniu i do wspólnej modlitwy. Mimo że jest to okres ferii, liczę szczególnie na obecność osób związanych z Biskupem Markiem przez katechezę i inne prowadzone przez niego dzieła.

Wszystkim z serca błogosławię

Biskup Legnicki + Zbigniew Kiernikowski 

6 stycznia – Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom

 

Umiłowani w Chrystusie Panu, Bracia i Siostry!

W dzisiejszą uroczystość Objawienia Pańskiego wpatrujemy się w postacie Trzech Mędrców, którzy idąc za Gwiazdą, pokonali długą drogę do Betlejem. Kiedy przybyli do Jerozolimy pytali: „Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? (…) przybyliśmy oddać Mu pokłon” (Mt 2,2). Pragnęli ujrzeć i adorować Nowonarodzonego Króla. Szli, kierując się wewnętrznym pragnieniem poznania Tego, który jest źródłem prawdy, dobra i piękna. To pragnienie było tak wielkie, że sprawiło, iż odważnie wyruszyli w nieznaną drogę.

Trzej Magowie symbolizują człowieka wiary; tego, który tęskni za Bogiem, szuka Go wytrwale i ma oczy otwarte na znaki Jego obecności.

Wpatrzeni w Mędrców ze Wschodu, prośmy Ducha Świętego, by w naszych sercach i ludziach żyjących obok nas, w Europie i na całym świecie rodziło się pragnienie Boga.

Rozważając tajemnicę Objawienia Pańskiego, przeżywamy dziś Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom. Wraz z całym Kościołem modlimy się za ludy i narody, które jeszcze nie słyszały o Chrystusie i nie poznały Ewangelii. Obchodzimy ten dzień pod hasłem: „Mocni Duchem dla Misji”. Uświadamiamy sobie, że w sakramencie chrztu i bierzmowania, Duch Święty wprowadza nas w głębię życia z wiary, w relację z każdą Osobą Trójcy Świętej. W drodze człowieka do Boga, Duch Święty wychodzi mu naprzeciw: oświeca, poucza, wspiera, oczyszcza, pociesza, stawia w prawdzie, uczy modlitwy, przewodzi w wierze, uzdalnia do miłości, prowadzi do nowego życia w Kościele, uświęca każdy wysiłek człowieka. Duch Święty otwiera ludzkie serca na Ewangelię i czyni misjonarzy skutecznymi jej głosicielami i świadkami. Misje dokonują się mocą Ducha Świętego, zatem cokolwiek czynią misjonarze – czynią Jego mocą.

Dzisiaj uświadamiamy sobie, jak bardzo współczesny świat potrzebuje misjonarzy; tych, którzy posłuszni wezwaniu Pana: „Idźcie i głoście”, ofiarnie oddadzą swe życie sprawie misji. Jeszcze 5 miliardów ludzi nie zna Chrystusa i nie doświadczyło radości płynącej z wiary. Dlatego otoczmy modlitwą misjonarzy. Wypraszajmy światło i moce Ducha Świętego ich przepowiadaniu Chrystusa, by jak Gwiazda Betlejemska ukazywali drogę do Niego.

Cieszy nas, że 2004 misjonarzy i misjonarek z Polski posługuje w 99 krajach misyjnych. Są obecni w dalekiej Ameryce Łacińskiej i na Karaibach, w Afryce i Azji, a nawet Oceanii i na zimnej Alasce. Misjonarze nie tylko głoszą Ewangelię i formują wspólnoty wiary, ale także pełnią dzieła miłosierdzia. Udręczonym ubóstwem i chorobami społecznościom lokalnym niosą nadzieję, pociechę i bezinteresowną pomoc. Pomagają ubogim, bezdomnym, wykluczonym ze względu na pochodzenie i brak wykształcenia. Często stają wobec konfliktów lokalnych, które przeradzają się w rzezie i rozboje, a nawet otwartą wojnę. Udzielają schronienia i pomocy cierpiącym. Troszczą się o dzieci, ofiary wojen i nienawiści. Wszystkich wzywają do przebaczenia i pojednania. Bywa, że ryzykują własnym życiem, trwając w solidarności z prześladowanymi i bezbronnymi. By mogli skutecznie służyć ubogim i cierpiącym, potrzebują naszego wsparcia finansowego i materialnego.

Wszyscy możemy pomagać misjom, nie tylko dzisiaj, gdy zgodnie z życzeniem Konferencji Episkopatu Polski, we wszystkich parafiach zbierane są ofiary na Krajowy Fundusz Misyjny. Z nich utrzymuje się również Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie, przygotowujące misjonarzy do pracy na misjach. W tym roku do wyjazdu przygotowuje się 10 osób: 3 z nich to kapłani diecezjalni, 1 kapłan zakonny, 1 brat zakonny, 4 siostry zakonne i 1 osoba świecka.

Objawienie Pańskie jest patronalnym świętem Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. Na całym świecie dzieci należące do Papieskiego Dzieła Dziecięctwa Misyjnego łączą się w modlitwie. Przebrane w stroje symbolizujące 5 kontynentów stają się kolędnikami misyjnymi, a zebrane ofiary przekazują swoim rówieśnikom z krajów misyjnych, w tym roku dla Rwandy i Burundi.

Dziś w kilkuset miejscowościach wyruszają Orszaki Trzech Króli. Wraz z Monarchami idźmy pokłonić się Chrystusowi. W tym roku papież Franciszek kieruje to wezwanie zwłaszcza do młodzieży. Prośmy Ducha Świętego, by Jego łaska wzbudziła w sercach dziewcząt i chłopców pragnienie pójścia drogą powołania misyjnego, a nas umocniła w wytrwałej modlitwie o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne.

Wyrażam wdzięczność polskim misjonarzom i misjonarkom za ich piękne świadectwo miłości do Chrystusa i ludzi. W imieniu misjonarek i misjonarzy dziękuję Wam wszystkim, którzy wspomagacie misje duchowo poprzez modlitwę i cierpienie w intencji misji oraz materialnie – swymi darami serca.

Niech Chrystus, dzięki posłudze misyjnej Kościoła dotrze do tych, którzy Go nie znają. Na progu Nowego Roku wszystkim życzę świateł, łask i darów Ducha Świętego, radości i pokoju, jaką daje świadomość realizacji naszego powołania misyjnego.

Z serca błogosławię w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego

+ Jerzy Mazur SVD
Przewodniczący  Komisji Episkopatu Polski ds. Misji

Słowo Rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II na uroczystość Narodzenia Pańskiego 2018 roku Odpowiedzialność owocem wolności

Słowo Rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II
na uroczysto
ść Narodzenia Pańskiego 2018 roku

Odpowiedzialność owocem wolności

1. „Niebo otwarte” – wezwanie do odpowiedzialności

„[…] kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony (Mt 10,22). Mając w pamięci te słowa, uczniowie Jezusa trwali w niewzruszonej wierze, niekiedy aż do męczeństwa. Jednym z nich byłśw. Szczepan, którego dzisiaj wspominamy w atmosferze świąt Bożego Narodzenia. Słuchając opisu o jego okrutnym ukamienowaniu, stawiamy pytanie, skąd pochodziła jego determinacja, skąd czerpał siły do stawienia czoła swoim prześladowcom. Odpowiedź słyszymy co roku: jego moc płynęła z łaski i mocy Ducha, z zapatrzenia w niebo, z rozważania historii zbawienia, która swój szczyt osiągnęła w Jezusie Chrystusie.

Jak podają Dzieje Apostolskie, zadaniem Szczepana jako diakona było pełnienie dzieł miłosierdzia na rzecz biednych oraz głoszenie słowa Bożego. Jednej i drugiej działalności poświęcił się tak bezgranicznie i żarliwie, że był gotów ponieść wszystkie tego konsekwencje. Gdyby zrezygnował z głoszenia trudnej i wymagającej prawdy, być może mógłby żyć w spokoju, być może uratowałby swoje życie. Jednak głębokie przekonanie o słuszności tego, co robił i co wyznawał, nakazało mu podejmować ofiarnie czyny miłości i głosić pełne przenikliwej mądrości katechezy.

Historia życia i męczeństwa św. Szczepana ukazuje człowieka odpowiedzialnego, a tym samym uczy nas i zachęca do podejmowania odpowiedzialności za swoje życie, za niełatwe często wybory i decyzje. Na taką odpowiedzialność człowiek może się jednak zdobyć tylko wtedy, gdy poznał cel i sens swojego życia. Tylko wpatrując się w niebo, wyznawca Jezusa Chrystusa postępuje odpowiedzialnie wobec siebie samego i innych osób, solidaryzuje się z nimi, otacza je troską, ale nie tylko w potrzebach materialnych, lecz przede wszystkim w poszukiwaniu prawdziwej, godnej człowieka drogi życia.

2. „Droga otwarta do nieba, tym, co służą ojczyźnie
(Jan Kochanowski, Pie
śń XII)

Mijający rok dostarczył Polakom wielu okazji do świętowania naszej wolności. Ob-chody setnej rocznicy odzyskania niepodległości stwarzają też możliwość do pogłębiania refleksji, zarówno nad samym faktem, oznaczonym symboliczną datą 11 listopada, jak i nad ideowymi przedsięwzięciami, ofiarnymi działaniami ibezkompromisowymi po-stawami wielu osób iśrodowisk, dla których służba Niepodległej stała się najświętszym nakazem, imperatywem moralnym. Wtym niezwykle złożonym procesie odbudowy Rzeczypospolitej chodziło przede wszystkim oto, by po ciężkich idługich latach niewoli roztropnie isprawnie zorganizować polski dom wwymiarze kulturowym, społecznym, politycznym, gospodarczym, atakże religijnym. Bo przecież: Jedna już tylko jest kraina taka, / W której jest trochę szczęścia dla Polaka: / Kraj lat dziecinnych! jak to poetycko ujął Adam Mickiewicz wepilogu narodowej epopei, zrodzonej zemigracyjnej tęsknoty do niepodległej Ojczyzny.

Tegoroczne świętowanie stulecia niepodległości wyraża naszą wdzięczność za ten wielki Boży i ludzki dar. Trzeba jednak nieustannie podejmować to, co stanowi konsekwencję tej wolności i suwerenności, a mianowicie: wymagającą mądrości, rozwagi i wytrwałości odpowiedzialność. Wolność bowiem, jak pisał Jana Paweł II, trzeba przyjąć niczym kiełkującą dopiero roślinę i troszczyć się odpowiedzialnie o jej wzrost (Veritatis splendor, nr 86). 
Budowanie ojczystego domu – to powinno
ść każdego z nas, także dzisiaj, po 100 latach od wywalczenia wolności przez naszych przodków, gdyżzwyciężyć jak mówił Józef Piłsudski i spocząć na laurach to klęska. Nie wystarczy samo uzyskanie wolności. Nie wystarczy nawet zdobywanie wolności w kolejnych przestrzeniach życia indywidualnego i społecznego. Wolności trzeba się wciąż uczyć, co więcej wciąż trzeba zdawać z niej egzamin. A ten egzamin zdamy wtedy, gdy nade wszystko naszą wolność ukierunkujemy na dobro wspólne; gdy jej celem uczynimy miłość; gdy w duchu miłości przyjmiemy odpowiedzialność za siebie i za życie społeczne.

Człowiek odpowiedzialny stara się rozpoznać swoje obowiązki i konsekwentnie je wypełniać. Dlatego postawy odpowiedzialności nie da się pogodzić z lekkomyślnością, powierzchownością, niestałością, zobojętnieniem na sprawy drugiego człowieka i społeczeństwa. Przeciwnie, odpowiedzialna wolność wymaga praktyki takich sprawności moralnych, jak: prosta, zwyczajna, chociaż niekiedy trudna słowność, sumienność, solidność, rzetelność, uczciwość. Odpowiedzialność potrafi rodzić wspaniałe owoce poświęcenia i ofiary. Człowiek odpowiedzialny chce i potrafi angażować swoje siły na rzecz społeczności. Stale szuka możliwości do czynienia dobra. Odpowiedzialność wy-maga jednak również ponoszenia konsekwencji swoich wcześniejszych działań, także tych negatywnych. Wymaga przyznania się do błędu, niekiedy zmiany stanowiska czy decyzji.

Puentą tej refleksji niech będą jakże adekwatne słowa papieża Polaka, który tak mówił w1999 roku wpolskim parlamencie: Niech wspaniałe świadectwa miłości Ojczyzny, bezinteresowności iheroizmu, jakich mamy wiele w naszej historii, będą wyzwaniem do zbiorowego poświęcenia wielkim narodowym celom, bo jak napisał wswojej encyklice Redemptor hominis (nr 21) – „Chrystus uczy nas, że najwspanialszym wypełnieniem wolności jest miłość, która urzeczywistnia się woddaniu isłużbie. Do takiej to właśnie »wolności wyswobodził nas Chrystus« (Ga 5,1; por. 5,13) istale wyzwala.

3. Deo et Patriae – w duchu odpowiedzialnej służby

Katolicki Uniwersytet Lubelski, założony decyzją Konferencji Biskupów Królestwa Polskiego w lipcu 1918 roku, będący więc rówieśnikiem odrodzonej Rzeczypospolitej, wniósł znaczący wkład w jej nowy kształt. Dzięki gronu wyjątkowych ludzi, którzy byli ideowo związani z naszą Uczelnią, urzeczywistnił się wielki zamysł ks. Idziego Radziszewskiego, pomysłodawcy i twórcy Uniwersytetu. KUL miał służyć Ojczyźnie, kształcąc i wychowując nowe pokolenia według wartości chrześcijańskich, co znalazło swoje odzwierciedlenie w dewizie Uniwersytetu  Deo et Patriae (Bogu i Ojczyźnie).

Już dwa lata po założeniu Uczelni jej studenci i pracownicy stanęli w obronie młodej niepodległości. Gdy nadciągała nawała bolszewicka, na front udali się niemal wszyscy studenci, których przed wyruszeniem w drogę rektor KUL błogosławił znakiem krzyża. Po zakończeniu działań zbrojnych w dzieło tworzenia II Rzeczypospolitej włączyli się profesorowie KUL. Angażując się w życie społeczne i polityczne, między innymi jako parlamentarzyści, legislatorzy, urzędnicy i działacze społeczni, służyli idei budowy wolnej Polski. Dlatego też w 1939 roku okupacyjne władze niemieckie uznały edukacyjne dzieło KUL za groźny element tożsamości narodowej i zamknęły Uniwersytet.

Odważni profesorowie prowadzili jednak tajne nauczanie, a już w 1944 roku Uczelnia podjęła na nowo swoją działalność, choć wojna zebrała krwawe żniwo zarówno wśród studentów, jak i pracowników akademickich. Na liście katyńskiej znajduje się prawie sto nazwisk związanych z naszą Uczelnią, i nie jest to katalog zamknięty. Po zakończeniu wojny władze komunistyczne widziały w naszym Uniwersytecie przeszkodę w za-władnięciu duszą polskiego narodu, dlatego zadecydowały o likwidowaniu wydziałów i limitowały przyjęcia na studia, więziły studentów i profesorów, nakładały na Uczelnię nadmierne podatki, wprowadzały do niej konfidentów. A mimo to KUL, wierny swemu powołaniu, był ostoją prawdy i oazą wolności, nigdy nie przestał być uniwersytetem autonomicznym, suwerennym w głoszeniu prawdy i miłości. To dlatego w 1983 roku Jan Paweł II, wcześniej nasz profesor, odbierając dyplom doktora honoris causa KUL, mógł powiedzieć: Cieszę się z tego, że w roku odzyskania przez Polskę niepodległości państwowej w roku 1918 powstał w Lublinie katolicki uniwersytet. Ta zbieżność dat ma swoją wieloraką wymowę. Widocznie zachodzi jakiś organiczny związek pomiędzy niepodległością a uniwersytetem oraz pomiędzy niepodległością a »katolickością«”.

4. „Dziecię nam się narodziło (Iz 9,5)

Szanowni i Drodzy Przyjaciele Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II,

nasza społeczność akademicka wkracza w kolejne stulecie z całąświadomością swojej misji zawartej w dewizie Deo et Patriae, wskazanej przez inicjatora i pierwszego rektora KUL ks. Idziego Radziszewskiego. Deklarujemy jak zapisaliśmy w uchwale przyjętej przez Senat KUL z okazji 100-lecia Uczelni – że nadal będziemy dokładać wszelkich starań, by kształcić oraz wychowywać mądrych i odpowiedzialnych młodych ludzi wiernych Bogu, otwartych na wyzwania współczesności, gotowych na co dzieńświadczyć o godności człowieka, zdolnych do pracy na rzecz Kościoła oraz wolnej i niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej (uchwała Senatu KUL, 8.12.2018).

Najserdeczniej dziękujemy wszystkim naszym wiernym Przyjaciołom i Darczyńcom za troskę i wsparcie w realizowaniu tej szczytnej i jakże ważnej misji. Pamiętamy o Was we wdzięcznej modlitwie. Niech Boża Dziecina przyniesie naszej Ojczyźnie, Kościołowi i nam wszystkim radość z daru wolności, łaskę odpowiedzialności za nią i odwagę do budowania jej w duchu prawdy i miłości.

ks. prof. dr hab. Antoni Dębiński, Rektor KUL

Lublin, Boże Narodzenie 2018

zabytki diecezji legnickiej

Logowanie