Get Adobe Flash player
Szanowni Państwo! Serdecznie witamy na stronie internetowej Parafii Rzymskokatolickiej p.w. Św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu. Mamy nadzieję, że strona pozwoli uzyskać Państwu jak najwięcej informacji oraz zachęci do odwiedzenia tego urokliwego zakątka ..
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Sokołowcu
Kościół pw. św. Trójcy w Rząśniku

STANOWISKO ZESPOŁU EKSPERTÓW DS. BIOETYCZNYCH KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI DOTYCZĄCE SZCZEPIONEK

Stanowisko
Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski
dotyczące szczepionek

  1. Wynalezienie szczepionek może być uznane – z perspektywy medycyny prewencyjnej – za szczególny owoc daru udzielonego człowiekowi przez Boga, któremu nie jest obojętny los człowieka i zagrożenia związane z chorobami, w tym także z chorobami zakaźnymi. Jako Ojciec całego stworzenia On „śmierci nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących” (Mdr 1,13). Ponadto Księga Mądrości nazywa Go Miłośnikiem życia (por. Mdr 11,26). Właśnie dzięki tej ojcowskiej dobroci Boga – objawiającej się również w dostępnych szczepionkach – udało się wyeliminować wiele chorób zakaźnych, które wcześniej miały charakter letalny (tzn. prowadziły do śmierci), lub stawały się przyczyną niepełnosprawności i cierpienia człowieka (jak np. dur brzuszny, cholera, dżuma, różyczka, odra, ospa prawdziwa czy ostre nagminne porażenie dziecięce – łac. poliomyelitis).
  2. Historia szczepionek sięga końca XIX wieku. W 1885 r. pierwszą szczepionkę opracował Ludwik Pasteur. Uratowała ona życie małego chłopca pogryzionego przez psa chorego na wściekliznę. Od tamtego czasu – zwłaszcza od XX wieku – zostały opracowane skuteczne szczepionki przeciw chorobom zakaźnym i są prowadzone dobroczynne szczepienia.
  3. W efekcie szczepień wiele ze wspomnianych chorób zaczęło zanikać, a niektóre z nich nie są już notowane (jak ospa prawdziwa). Jednakże – odkąd zaczęto rozpowszechniać negatywne opinie na temat szczepionek i w efekcie coraz więcej osób zaczęło rezygnować ze szczepień – choroby zakaźne zaczęły na nowo powracać, niosąc stopniowe pogorszenie stanu zdrowia osób i całych społeczeństw, czasem prowadząc nawet do śmierci. Najczęściej niestety poszkodowane tymi zaniechaniami bywają dzieci, które nie biorą udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących szczepienia.
  4. Nowa fala dyskusji na temat szczepionek rozwinęła się wraz z zapowiedzią wprowadzenia szczepionek przeciwko chorobie koronawirusowej COVID-19, której przyczyną jest wirus SARS-CoV-2. Z jednej strony nie brak przekonania, co do konieczności ich stosowania celem przezwyciężenia pandemii, dokuczliwych jej konsekwencji dla jakości życia indywidualnego i społecznego, z drugiej strony szerzą się sprzeciwy. Niektóre z nich są motywowane zastrzeżeniami etycznymi, inne zdają się wiązane z teoriami „spiskowymi” lub mitami.

Wobec powyższego Zespół nie zajmuje stanowiska – zwłaszcza wobec opinii i publikacji wyrokujących o przyszłościowych skutkach szczepionek – nie mając żadnej pewności co do ich słuszności. Niektóre z nich uznaje zdecydowanie za nieodpowiedzialne i pozbawione podstaw naukowych.

  1. Celem niniejszego dokumentu nie jest szczegółowa analiza wszystkich aspektów, zwłaszcza medycznych, dotyczących szczepionek. Dla oczywistych powodów nie uznaje się za konieczne szerokie udowadnianie ich charakteru dobroczynnego i potrzeby ich stosowania, gdyż zdrowie, któremu służą, jest jednym z najważniejszych dóbr każdego człowieka. Niniejszy dokument ma natomiast na celu zwrócenie uwagi na ich wymiar moralny oraz na rozpowszechniane opinie niosące ze sobą aspołeczne skutki, zwłaszcza wtedy, gdy owocują one ryzykiem pozbawienia fundamentalnych dóbr małych dzieci – w pełni zależnych od opieki osób dorosłych.
  2. Zastrzeżenia wysuwane pod adresem szczepionek można podzielić dziś na dwie zasadnicze grupy. Pierwsza z nich ma na uwadze opinie na temat ich szkodliwości, druga odnosi się do stosowanych biotechnologii w ich produkcji.

Opinie o szkodliwości szczepionek.

  1. W dyskusjach o szczepionkach o szkodliwości najczęściej wskazuje się na obecność dwóch tzw. adiuwantów dodawanych do szczepionek, a mianowicie tiomersalu (etylowa postać rtęci) i związków glinu. Pierwszy z nich chroni(ł) niektóre szczepionki przed zanieczyszczeniami i utratą wartości. Drugi, czyli związki glinu, są (były) stosowane celem zwiększenia reakcji immunogennej organizmu, a więc skuteczności szczepionki.
  2. W kwestii szkodliwości szczepionek trzeba oddać głos tym specjalistom, których naukowa uczciwość budzi zaufanie. Specjaliści ci zapewniają, że zastosowanie tych adiuwantów dziś zanika, gdyż w dobie postępu technologicznego nie ma konieczności sięgania po nie. Co więcej, jeżeli składniki te były lub są jeszcze niekiedy stosowane, występują tylko w ilościach śladowych, nieszkodliwych dla biorcy.

Warto też pamiętać, że tiomersal nie kumuluje się w organizmie, ale jest wydalany w ciągu kilku dni (dotyczy to również niemowląt). Skutkiem ubocznym tego związku mogą być reakcje alergiczne, którym można jednak zaradzić.

Z kolei związki glinu, jeśli są jeszcze stosowane, dają pozytywny efekt. Pozwalają na zmniejszenie dawki szczepionki oraz ilości wszczepianych antygenów, co oznacza osłabienie jej ewentualnych negatywnych skutków. Jeśli się zaś one pojawiają, są łagodniejsze. Co więcej, z badań farmakokinetycznych wynika, że okres półtrwania eliminacji glinu z organizmu człowieka wynosi około 24 godziny, a dawkę 1 mg/kg mc./24 h uznaje się za bezwzględnie bezpieczną (norma dobowej ekspozycji). Dawka glinu zawarta w pojedynczej dawce szczepionki (nie więcej niż 1,25 mg/dawkę) jest więc znacznie mniejsza niż dopuszczalna norma.

  1. Specjaliści podkreślają też, że pojawiające się rzadko poważniejsze objawy uboczne tych szczepionek, są nie tyle efektem samego szczepienia, co przeważnie choroby, szczególnie wrodzonej, przebiegającej bezobjawowo u dziecka. Stąd zawsze przed podaniem szczepionki dziecko wymaga zbadania przez kompetentnego lekarza.
  2. Zespół nie podziela opinii niektórych ośrodków i zespołów naukowych, wskazujących na możliwy wpływ nowych szczepionek skierowanych przeciwko wirusowi Covid-19, opartych na mRNA (szczepionka firmy Pfizer/BioNTech oraz jedna z dwóch szczepionek firmy Moderna), na integralność materiału genetycznego człowieka. Informacje te nie mają żadnego uzasadnienia w świetle współczesnej wiedzy z zakresu genetyki człowieka.

Etyczny wymiar produkcji szczepionek

  1. Wśród wielu osób moralne opory budzą również niektóre biotechnologiczne elementy produkcji szczepionek. Źródłem słusznego sprzeciwu jest wykorzystywanie w ich produkcji linii komórkowych wytworzonych z abortowanych płodów. Wieloletnie lekceważenie oraz przemilczanie sprzeciwu liczącej się części społeczeństwa, czy też różnych ośrodków moralnie wrażliwych wobec aborcji oraz wobec takiej technologii, ale również zaniechanie instytucjonalnych nacisków na firmy farmaceutyczne korzystające z tej technologii, doprowadziło dziś do utraty zaufania do takich szczepionek.
  2. Brak tego zaufania został niesłusznie rozciągnięty na wszystkie szczepionki i wszystkie elementy samej biotechnologii ich produkcji. Problem ten pogłębia fakt, że nie jest rzeczą pewną i powszechnie wiadomą, z jakiej technologii korzystają poszczególne firmy farmaceutyczne. W efekcie trudno dziś przekonać liczącą się grupę społeczną, że z tej technologii budzącej słuszne zastrzeżenia, nie korzysta się w produkcji wszystkich szczepionek. Coraz trudniej zatem jest zachęcić ludzi do korzystania z nich.

Spora część społeczeństwa nie chce też uwierzyć specjalistom, którzy znając szczegóły produkcji szczepionek podkreślają, że tylko niektóre szczepionki korzystają z tej technologii; pozostałe wykorzystują inne procedury lub tylko pośrednio dotykają linii komórkowych płodowych. Specjaliści potwierdzają więc, że tylko produkcja szczepionki przeciwko różyczce korzysta z komórek płodów abortowanych, z kolei szczepionka przeciw COVID-19 firm Pfizer/BioNTech korzystała z nich tylko na etapie początkowego testowania jej wpływu na ludzkie komórki; nie wykorzystuje ich natomiast w sensie ścisłym do produkcji szczepionki. W końcu podkreśla się też, że w samych szczepionkach nie ma płodowych komórek, lecz tylko pozbawione zjadliwości wirusy namnożone na tych komórkach.

  1. Mając na uwadze przedstawione obawy i słuszne zastrzeżenia moralne wobec omawianych szczepionek, Zespół Ekspertów ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski pragnie podkreślić, że uwagi te nie mają charakteru bezwzględnego. Wypowiadając takie zdanie nie rozmiękcza się w punkcie wyjścia zasad moralnych i zdecydowanego stanowiska Magisterium Kościoła w kwestii aborcji, wykorzystania w celach naukowych „materiału biologicznego” pochodzenia ludzkiego, a także potrzeby roztropności w podejściu do szczepionek. One zawsze zachowują swoją aktualność.
  2. W kwestii wykorzystania w produkcji szczepionek linii komórkowych z płodów abortowanych Stolica Apostolska wypowiedziała się już czterokrotnie. Na tych wypowiedziach opiera się też stanowisko Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych KEP. Przypominamy, że stanowisko Kościoła w omawianej kwestii i opinia Zespołu opiera się na tradycyjnym nauczaniu teologii moralnej i opracowaniach klasyków reprezentujących tę naukę, w tym na nauczaniu papieża Jana Pawła II (por. Encyklika Veritatis splendor, Rzym 1993). Szczegółowe wyjaśnienie tych tradycyjnych zasad podaje odpowiedź Papieskiej Akademii Życia z 9.06.2005 na pytanie Pani Debry L. Vinnedge, Dyrektor Children of God for Life, (Floryda, USA), dotyczące możliwości korzystania z omawianych szczepionek. Dalej stanowisko to jest ponawiane w kolejnych dokumentach Kościoła: Kongregacja Nauki Wiary – Instrukcja Dignitas personae (Rzym 2008), Pontificia Accademia per la Vita – Nota circa l’uso dei vaccini (Rzym 2017), Kongregacja Nauki Wiary – Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19 (Rzym 2020).
  3. Wszystkie powyższe dokumenty niezmiennie powtarzają – co może być już uznane za godną odniesienia tradycję w tym nauczaniu – że każdy człowiek, w tym katolik, może korzystać ze szczepionek, nawet opracowanych z wykorzystaniem linii komórkowych abortowanych płodów, jeżeli nie są dostępne inne szczepionki niebudzące takich zastrzeżeń.
  4. Możliwość skorzystania z takich szczepionek wynika – jak już wcześniej zauważono – z tradycyjnego katolickiego nauczania teologicznomoralnego. Dla ułatwienia zrozumienia tego nauczania przez osoby nie posiadające przygotowania filozoficznego i teologicznego Zespół pragnie przypomnieć podstawowe zakresy odpowiedzialności moralnej, na które wskazuje cytowany dokument Stolicy Apostolskiej z 2005 roku.
  5. W produkcji i użyciu szczepionek opracowanych na bazie komórek abortowanego dziecka należy wyróżnić trzy stopnie odpowiedzialności:

17.1. – Ciężki występek przeciwko życiu ludzkiemu i grzech śmiertelny popełnia ten, kto przeprowadza w „sposób zamierzony jako cel lub środek” aborcję lub stanowi ona konieczne ogniwo w takim zabiegu (por. np. Katechizm Kościoła katolickiego, Poznań 2000 nr 2270-2271; także Kongregacja Nauki Wiary. Deklaracja o przerywaniu ciąży De abortu procurato. Rzym 1974; Jan Paweł II. Encyklika Evangelium vitae. Rzym 1995). Oznacza to, że zwłaszcza katolik, który ma być świadkiem świętości życia, nie może uczestniczyć w takim zabiegu, ani go w jakikolwiek sposób popierać.

17.2. – Moralną odpowiedzialność ponosi ten, kto wykorzystuje komórki lub tkanki abortowanego ludzkiego płodu (i dopuszcza się manipulacji na takich częściach – por. KKK nr 2300) w określonych procesach, gdzie aborcja stanowi nieodłączny element w osiągnięciu określonego celu (tutaj dla wyprodukowania szczepionki). W takiej postawie osoba(y) przez uczestnictwo w produkcji szczepionki daje(ą) wyraz swojej akceptacji dla aborcji, a więc dla zła moralnego.

17.3. – Nie ponosi się natomiast takiej odpowiedzialności, jeżeli korzystanie ze szczepionki nie może być utożsamiane z akceptacją dla aborcji i dla nieetycznego obchodzenia się z ludzkim „materiałem biologicznym”. Wymóg ten zostaje wzmocniony przez fakt, że dana osoba w żaden sposób nie uczestniczy w procesie produkcyjnym takich szczepionek i daje zdecydowany wyraz dezaprobaty dla aborcji. O etycznej odpowiedzialności z tytułu moralnego wspierania produkcji tych szczepionek można by mówić, gdyby potrzebę skorzystania z nich dana osoba mogłaby zaspokoić przy pomocy innej szczepionki, która jest wolna od wyżej przedstawionych zastrzeżeń moralnych, jednak tego nie czyni. Kongregacja Nauki Wiary podkreśla konsekwentnie, że „powinno się zawsze uwzględniać wymóg moralny, aby nie było w [korzystaniu z takiej szczepionki] żadnego współudziału w dobrowolnym przerywaniu ciąży i nie spowodowało się zgorszenia” (Instrukcja Dignitas personae, nr 35; Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19, nr 3). Jednocześnie w tym samym dokumencie Kongregacja dodaje: „zagrożenie życia dziecka może upoważnić rodziców do zastosowania szczepionki wyprodukowanej przy użyciu linii komórkowych niegodziwego pochodzenia” (Instrukcja Dignitas personae, nr 35).

Powyższy etap analiz daje się więc streścić następująco: jeżeli nie ma innych szczepionek, wolno stosować te, które są dostępne (por. Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19, nr 2), czyniąc jednocześnie naciski na firmy farmaceutyczne i struktury opieki zdrowotnej, aby postarały się o szczepionki nie budzące zastrzeżeń moralnych.

Zakres powinności poddania się szczepieniom

  1. W różnych wypowiedziach Kościół przypomina o indywidualnej odpowiedzialności każdej osoby. To ona w swym sumieniu musi roztropnie podejmować odpowiedzialne decyzje o charakterze moralnym. Nie chodzi więc tutaj o osobiste „widzi mi się”, czy „a ja uważam, że …”, ale o odpowiedzialność uwzględniającą całościowo obowiązek troski o zdrowie i życie, mając na uwadze związane z nimi fundamentalne wartości moralne. W omawianym problemie chodzi o skutek dobroczynny szczepionki dla zdrowia i życia tak konkretnej osoby, jak i ludzkiej społeczności. Toteż należy uznać za pożądaną taką postawę, w której człowiek stara się rozpoznać razem z kompetentnym lekarzem niekorzystne skutki uboczne danej szczepionki. Przykładem takiej sytuacji mogą być doniesienia o efektach masowych szczepień produktem Pfizera/BioNTecha, gdy stwierdzono, że nie powinny go przyjmować osoby z chorobami o podłożu alergicznym. Analogiczne problemy mogą dotyczyć każdej innej szczepionki.
  2. Jednocześnie należy zauważyć, że szczepienie nie jest jedyną drogą uzyskania odporności na infekcję wirusem SARS-CoV-2. Uzyskuje się ją również drogą naturalną na drodze produkcji przeciwciał przez organizm osoby wyleczonej. Stąd też Zespół zachęca ozdrowieńców do oddawania osocza zawierającego przeciwciała. Może ono wspomagać leczenie chorych.
  3. Powyższa zasada obowiązku troski o zdrowie i życie dotyczy też stosunku rodziców do szczepienia ich dzieci. Kościół popiera ich prawo do autonomicznych decyzji opiekuńczych. Jednocześnie jednak przypomina, że w decyzjach w sprawie szczepienia dzieci znajduje wyraz odpowiedzialność za ich prawidłowy rozwój i ochronę przed ubytkami sprawności psychofizycznej. Nie powinni się więc oni kierować tylko osobistym uznaniem, ale nade wszystko zdrowiem dzieci. Istotną pomoc w tym rozpoznaniu stanowią kompetentni lekarze, a nie opinia publiczna.
  4. Uzasadnione wątpliwości pojawiające się w trakcie konsultacji z kompetentnym lekarzem czy też oparte na rzetelnej wiedzy specjalistów – do czasu ich rozstrzygnięcia – usprawiedliwiają odmowę poddania szczepieniu siebie czy dzieci.
  5. W przytoczonych wyżej dokumentach Kościół podkreśla, że decyzja o szczepieniu jest kwestią wyboru danej osoby dokonanym przez nią w sumieniu. Nikt więc nie powinien być zmuszany do korzystania z tych środków prewencji. Jednakże właściwie podjęta decyzja nie zależy wyłącznie od stopnia moralnej wrażliwości danej osoby czy od subiektywnej oceny stanu swojego zdrowia. Zwracając uwagę na społeczną naturę każdego człowieka Kościół przypomina też obowiązek troski o dobro bliźniego i dobro wspólne, czyli całego społeczeństwa: „Ci, którzy ze względu na sumienie, odrzucają szczepionki wyprodukowane z linii komórkowych pochodzących od abortowanych płodów, powinni innymi sposobami profilaktycznymi i właściwymi zachowaniami powziąć kroki dla uniknięcia stania się nośnikami transmisji czynnika infekcyjnego. W sposób szczególny powinni oni unikać wszelkiego zagrożenia dla zdrowia tych, którzy nie mogą zostać zaszczepieni z powodów medycznych lub innej natury, a którzy są osobami najbardziej wrażliwymi” (Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19, nr 5).
  6. W ramach podsumowania Zespół raz jeszcze przypomina, że życie i zdrowie są cennymi darami udzielonymi człowiekowi i powierzonymi jego roztropnej odpowiedzialności. Jest to odpowiedzialność, która przekracza ramy wyłącznej troski o siebie samego. Międzyludzka solidarność – motywowana ewangeliczną miłością bliźniego – przypomina w kontekście zagrożenia pandemią i dostępnych szczepień obowiązek troski także o drugiego człowieka – o wspólnotę ludzką. Taka postawa winna znamionować i być wnoszona przez kulturę chrześcijańską, w kręgu której żyjemy.

Niniejszy dokument powstał z inicjatywy Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski i został zatwierdzony przez Sekretariat tejże Konferencji.

W imieniu Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych KEP

+ Józef Wróbel SCJ
Przewodniczący Zespołu

Warszawa, 23 grudnia 2020 roku

Komunikat Rady Stałej KEP ws. Fundacji „Solos Dios Basta

Rada Stała zwraca uwagę na nieuzgodnione z Konferencją Episkopatu Polski działania Fundacji Solo Dios Basta, która zaprasza osoby duchowne i wiernych świeckich do włączenia się w zaplanowaną na ostatni dzień Starego Roku i sylwestrową noc inicjatywę modlitewną pt. Różaniec do granic czasu. Sylwestrowe czuwanie wiernych na modlitwie ma dopełnić nocna adoracja Najświętszego Sakramentu w dwóch formach do wyboru: albo w ramach eucharystycznej procesji ulicami naszych miejscowości albo „stacjonarnie” – w drzwiach kościoła.

Rada Stała zauważa, że Fundacja kolejny raz zaprasza do udziału w wydarzeniu, które pozbawione jest teologicznego i pastoralnego uporządkowania. Ponadto, w ocenie teologów, niektóre wydarzenia, organizowane przez Fundację Solo Dios Basta, bazują m.in. na „magicznym” traktowaniu praktyk religijnych, pobożności o wyłącznie pokutnym charakterze, błędnych interpretacjach słowa Bożego, apokaliptycznej wizji historii i świata, a także na wybranych prywatnych objawieniach.

Akcja Różaniec do granic czasu nabiera wymiaru ogólnopolskiego, chociaż nie respektuje zasady przyjętej przez KEP, co do sposobu planowania i organizacji wydarzeń religijnych o charakterze ogólnopolskim; ani nie przedstawiano jej w roku poprzednim (2019) na forum KEP, ani to gremium jej nie zatwierdziło. Konsekwencją takiego braku subordynacji jest fakt, że zarówno biskupi w diecezjach, jak i duszpasterze oraz wierni zaskakiwani są działaniami pozbawionymi jakiejkolwiek pastoralnego uporządkowania i hierarchicznego umocowania.

W związku z powyższym Rada Stała zaleca zachowanie dystansu odnośnie do działań Fundacji Solo Dios Bastai równocześnie zachęca duszpasterzy i wiernych świeckich do radosnego przeżywania okresu Bożego Narodzenia, modlitwy w ramach – organizowanego 31 grudnia w wielu parafiach naszej Ojczyzny – nabożeństwa dziękczynno-przebłagalnego na zakończenie Starego Roku, a także do rozpoczęcia Nowego Roku 2021 Mszą św. 1-go stycznia, w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi i modlitwą zgromadzonych na świętej wieczerzy o pokój w naszej Ojczyźnie i całej ludzkiej rodzinie.

 

Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski
17 grudnia 2020 roku

KOMUNIKAT RADY STAŁEJ KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI PO SPOTKANIU ONLINE W DNIU 17 GRUDNIA 2020 ROKU

W dniu 17 grudnia 2020 r. zebrała się na posiedzeniu online Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski. Było ono poświęcone aktualnym kwestiom duszpasterskim Kościoła w Polsce, zwłaszcza w perspektywie zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia.

1. Członkowie Rady Stałej podjęli refleksję nad pojawiającymi się coraz częściej próbami podważenia autorytetu największego Polaka w naszej historii, św. Jana Pawła II. Ludzie młodzi nie mieli już możliwości zetknięcia się z nim bezpośrednio. Nie doświadczyli zatem niezwykłej osobowości i duchowego charyzmatu człowieka, którego życie, głoszenie Ewangelii oraz pokorna i niezmordowana posługa dla bliźnich zmieniły losy Polski i świata. Stąd też, podkreślając wielkość i świętość Papieża Polaka, biskupi apelują, by szczególny czas Świąt Bożego Narodzenia, który w naszej tradycji był zawsze czasem rodzinnych spotkań, a który w tym roku, ze względu na pandemię, przeżyjemy w dużej mierze inaczej niż w latach poprzednich, był okazją do serdecznego, międzypokoleniowego dzielenia się świadectwem wiary i dobroci tego wyjątkowego człowieka, której tak wielu z nas osobiście doświadczyło.

2. W związku z decyzją Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, która mocą uprawnień przyznanych jej przez papieża Franciszka, udzieliła zgody biskupom diecezjalnym na zezwalanie swoim prezbiterom na celebrowanie czterech Mszy św. 25 grudnia(Narodzenie Pańskie), 1 stycznia (Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi) i 6 stycznia(Objawienie Pańskie), wobec utrzymanych przez władze sanitarne w kraju obostrzeń dotyczących limitów osób mogących uczestniczyć w nabożeństwach, Rada Stała apeluje, by w tych kościołach i kaplicach, gdzie byłoby to możliwe, zwiększyć liczbę odprawianych Mszy św. zwłaszcza w wyżej wymienionych dniach. Pozwoliłoby to uczestniczyć w Eucharystii większej liczbie wiernych w niedziele, a szczególnie, w tych wyjątkowo ważnych dla katolików świętach. Równocześnie Rada Stała zachęca duszpasterzy i wiernych świeckich do radosnego przeżywania okresu Bożego Narodzenia, a także dziękowania Panu Bogu za wszystkie łaski otrzymane w mijającym roku oraz prośby o błogosławieństwo Boże na Nowy 2021 Rok, przy zachowaniu przepisów sanitarnych związanych zwłaszcza z Sylwestrem 2020 roku.

3. Wraz z całym społeczeństwem, w duchu wdzięczności, kilka lat temu biskupi przyjęli ustawę o ograniczeniu handlu w niedzielę, która dopiero od bieżącego roku obowiązuje w pełnym zakresie. Pozwoliła ona wielu ludziom, zwłaszcza licznie pracującym w handlu kobietom, przeżywać niedzielę jako dzień wolny i święto rodziny. Polakom przywrócone zostało prawo do odpoczynku, czas na duchowy rozwój, możliwość spotkania z rodziną, bliźnimi, naturą i kulturą. Biskupi Rady Stałej wyrazili nadzieję, że pandemia i związane z nią problemy nie staną się pretekstem do zmiany lub zawieszenia obowiązującej ustawy, która już wpisała się mocno w życie rodzin i całego społeczeństwa. Niech niedziela pozostanie czasem umocnienia, niekiedy nadwątlonych całotygodniową pracą, więzi rodzinnych i społecznych; niech będzie przestrzenią emocjonalnego wyciszenia i wzmacniania wartości duchowych w każdym z nas.

4. Biskupi zapoznali się z aktualną sytuacją mediów katolickich w Polsce oraz możliwym poszerzeniem współpracy między nimi. Wskazano na rolę, jaką w procesie tym powinny odegrać podmioty medialne związane z Episkopatem, a zwłaszcza Biuro Prasowe KEP, Katolicka Agencja Informacyjna i portal Opoka.

5. Rada Stała zwraca uwagę na nieuzgodnione z Konferencją Episkopatu Polski działania Fundacji Solo Dios Basta, która zaprasza osoby duchowne i wiernych świeckich do włączenia się w zaplanowaną na ostatni dzień Starego Roku inicjatywę modlitewną pt. Różaniec do granic czasu. Doceniając wkład laikatu w dzieło ewangelizacji, Rada Stała zauważa jednak, że Fundacja kolejny raz zaprasza do udziału w wydarzeniu, które pozbawione jest teologicznego i pastoralnego uporządkowania oraz przebiega poza przyjętym programem duszpasterskim i bez współpracy z Komisją Duszpasterstwa KEP. W związku z powyższym zaleca zachowanie dystansu odnośnie do działań Fundacji Solo Dios Basta.

6. Na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia członkowie Rady Stałej przekazują wszystkim Rodakom w kraju i za granicą najlepsze życzenia opieki Nowonarodzonego Pana i udzielają pasterskiego błogosławieństwa.

 

 

Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski
17 grudnia 2020 roku



 

 

 

Komunikat LKB ws. 31 grudnia

1. W nawiązaniu do komunikatu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski z dnia 17 grudnia 2020 roku (komunikat dostępny >tutaj<), informuję, że Biskup Legnicki, w związku z niejednoznacznymi działaniami Fundacji „Solos Dios Basta”, podjął decyzję o wycofaniu się diecezji legnickiej z udziału w inicjatywie „Różaniec do granic czasu”. Jednocześnie zachęca wszystkich wiernych do modlitwy dziękczynno-błagalnej podczas nabożeństw przed Najświętszym Sakramentem we własnych kościołach parafialnych oraz udziału w Mszach świętych na zakończenie roku kalendarzowego.

2. Przypominam, że zgodnie z ogłoszoną „Kwarantanną narodową” w dniu 31 grudnia br., w godzinach 19.00-6.00 wszystkich obywateli Rzeczypospolitej będzie obowiązywał zakaz przemieszczania się. Z tego względu proszę o takie zaplanowanie ostatniego dnia roku kalendarzowego, by wszelkie nabożeństwa oraz Msze święte zakończyły się w odpowiednim czasie, tak by wszyscy wierni mogli dotrzeć do swoich domów przed godz. 19.00. Oznacza to brak możliwość celebrowania Eucharystii lub nabożeństw o godz. 24.00.

ks. Robert Bielawski
dyrektor Wydziału Duszpasterskiego
Legnickiego Kurii Biskupie

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst nowenny do św. Andrzeja Boboli

 

NOWENNA DO ŚWIĘTEGO ANDRZEJA BOBOLI
W CZASIE EPIDEMII


[1]http://diecezja.legnica.pl/download/tekst-nowenny-do-sw-andrzeja-boboli/

Opinia teologiczna na temat praktyki „przebaczenia Bogu”

1. Od pewnego czasu dostrzegamy wśród wiernych wzrost zainteresowania praktyką duchową, polegającą na wzbudzaniu w sobie aktów przebaczenia Bogu. Chociaż może ona przybierać różne formy, to jej istotą jest zawsze pewien akt wewnętrzny, a niekiedy także zewnętrzny (modlitwa publiczna), w którym deklaruje się przebaczenie Bogu lub prosi Boga o łaskę uczynienia tego. Ponieważ jest to praktyka stosunkowo nowa, nieobecna w tekstach liturgicznych Kościoła oraz w innych klasycznych źródłach duchowości i pobożności chrześcijańskiej, należy bacznie jej się przyjrzeć oraz ocenić, czy jest ona zgodna z nauczaniem Kościoła katolickiego, a w konsekwencji – czy powinna być zalecana, czy też należy przed nią przestrzegać.

2. Już na początku warto zauważyć, że niekiedy używa się wyrażenia „przebaczenie Bogu” na oznaczenie duchowego aktu, który tradycyjnie nazywany jest „przyjęciem Bożej woli”, zgodnie ze słowami z Modlitwy Pańskiej: „Bądź wola Twoja!” (Mt 6,10). „Przebaczeniem” nazywa się akt zgody na zrządzenia Opatrzności, a więc uznania, że za niezrozumiałymi i trudnymi do zaakceptowania zdarzeniami kryje się życzliwy zamysł Boga, którego w czasie naszego doczesnego życia nie potrafimy w pełni pojąć. Mamy więc tu do czynienia raczej z zmianą w obrębie języka, niż oznaczanej treści.

Podobnie, wyrażenie „przebaczenie Bogu” czasem stosuje się do oznaczenia tych aktów duchowych, które w Kościele katolickim tradycyjnie określa się nazwami: „akt nadziei”, „akt zaufania Bogu” lub „pojednanie z Bogiem”.

Chcemy podkreślić, że w obydwu przypadkach taka zmiana może prowadzić do niepotrzebnych nieporozumień i błędnych skojarzeń, dlatego lepiej zachować tradycyjne, osadzone w nauczaniu Kościoła katolickiego nazewnictwo: „przyjmuję wolę Bożą” oraz „ufam Bogu”, nie zaś: „przebaczam Bogu”.

W dalszej części tego dokumentu odniesiemy się jednak do praktyki, w której wyrażenie „przebaczenie Bogu” nie jest rozumiane jako równoznaczne z „przyjęciem Bożej woli”, „aktem nadziei”, „aktem zaufania Bogu” lub „pojednaniem z Bogiem”, lecz jest aktem o odmiennym charakterze.

3. Trudno określić historyczne pochodzenie tej praktyki. Niewątpliwy wpływ na jej powstanie miało wprowadzanie do chrześcijańskiej duchowości różnych twierdzeń i metod terapeutycznych, właściwych dla współczesnych nurtów psychologii. Dla zrozumienia omawianej praktyki ważne jest jednak przede wszystkim dostrzeżenie głębokich ludzkich potrzeb i reakcji, które przyczyniły się do jej powstania. Otóż, doświadczenie osobiście niezawinionej i niezrozumiałej krzywdy (przybierających rozmaitą postać: cierpienia płynącego z choroby i niepełnosprawności; bólu utraty bliskich; doznawania zła ze strony ludzi, szczególnie bolesnego wówczas, gdy jest wyrządzane przez najbliższych; samotności, zawiedzionych nadziei itp.) mogą prowadzić do potrójnej reakcji:

3.1. reakcji intelektu pytającego, kto jest za dane zło odpowiedzialny;

3.2. reakcji woli, odrzucającej Boże wyroki, a nawet samego Boga.

3.3. reakcji sfery uczuciowej, wyrażającej się w doświadczaniu osamotnienia, gniewu, niepokoju, żalu itp.

Praktyka przebaczenia Bogu – jak uczą jej zwolennicy – ma być w głównej mierze odpowiedzią na uczuciową reakcję na zło (3.3). Wychodzi się w tym przypadku z założenia, że uczucia żalu i pretensji wobec Boga, powstałe wskutek doświadczonego zła, mogą stanowić poważną przeszkodę w nawiązaniu głębokiej z Nim relacji. Praktyka przebaczania Bogu ma zatem doprowadzić do sytuacji, w której ktoś pokrzywdzony może otwarcie wypowiedzieć swoje często ukryte żale i pretensje wobec Boga. Takie szczere przyznanie się przed Bogiem do pretensji względem Niego, a następnie przebaczenie Mu miałoby mieć pożądane skutki terapeutyczne, prowadząc do pojednania z sobą samym oraz ze Stwórcą. W tej terapeutycznej logice nie ma konieczności poszukiwania odpowiedzi teoretycznych, a więc stawiania pytań dotyczących faktycznej odpowiedzialności Boga za cierpienia, które spotykają ludzi (3.1). Chodzi bowiem raczej o to, by – abstrahując od teologicznych rozstrzygnięć (3.1) – uleczyć zranione uczucia (3.3) i naprawić relację z Bogiem dzięki wyzwoleniu, które przynosi przebaczenie (3.2).

4. Aby wydać opinię na temat zgodności duchowej praktyki przebaczenia Bogu z nauką chrześcijańską, należy najpierw zauważyć:

4.1. W Piśmie Świętym, zarówno Starego jak i Nowego Testamentu, nie ma przypadków stosowania praktyki przebaczenia Bogu. Przebaczającym jest przede wszystkim sam Bóg, ludzie zaś mogą wprawdzie przebaczać innym ludziom, lecz nie Bogu.

4.2. Pan Jezus nie praktykował przebaczenia Ojcu i nie uczył tego, raczej prosił Ojca o przebaczenie dla innych. Pouczające jest, że w chwili wielkiego, całkowicie niewinnego cierpienia śmierci na Krzyżu, Chrystus prosi Boga o przebaczenie dla swoich oprawców:

            „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34).

4.3. W żadnych pomnikach Tradycji nie znajdujemy zachęty do praktyki przebaczenia Bogu.

5. Nieobecność praktyki przebaczenia Bogu w depositum fidei jest w pełni zrozumiałe, biorąc pod uwagę generalne zasady, którymi kieruje się Pismo Święte i Tradycja w opisie relacji człowieka do Boga. Duchowa praktyka przebaczenia Bogu sprzeciwia się bowiem objawionej nauce o transcendencji Boga wobec człowieka (5.1), o Opatrzności Boga (5.2) i o naturze przebaczenia (5.3 i 5.4):

5.1. W nauce objawionej Bóg jest kimś bliskim, ale równocześnie przekraczającym „myśli i drogi” człowieka (Ps 8,2), ponieważ „wielkość Jego niezgłębiona” (Ps 145,3). Św. Paweł pisze:

 „O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi” (Rz 11,33).

Bóg jest więc kimś transcendentnym, przekraczającym wszystko, co człowiek może o nim pomyśleć i powiedzieć (Sdz 13,17-18; Koh 11,4-5; 1Tm 6,15-16). Jest absolutnie święty (Iz 6,3); jest „światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności” (1 J 1,5). Ta właśnie „inność” pozwala Mu być zarazem kimś człowiekowi najbliższym, ponieważ skoro jest tak „inny”, a więc przekraczający właściwe stworzeniom uwarunkowania, może być bliżej człowieka niż jakiekolwiek stworzenie, a nawet bliżej niż człowiek sam dla siebie.

 „Tak bowiem mówi Wysoki i Wzniosły, którego stolica jest wieczna, a imię Święty: Zamieszkuję miejsce wzniesione i święte, lecz jestem z człowiekiem skruszonym i pokornym, aby ożywić ducha pokornych i tchnąć życie w serca skruszone” (Iz 57,15).

Chrześcijańska nauka o Bogu oparta jest więc na przekonaniu o równowadze i wzajemnym warunkowaniu się Boskiej „inności” i bliskości. Gdyby w mocy człowieka leżało przebaczenie Bogu, oznaczałoby to istotne naruszenie tej równowagi. Człowiek umieszczałby siebie w miejscu przebaczającego Stwórcy, a Stwórcę w miejscu właściwym dla stworzenia. Przed tego rodzaju pokusą zamiany miejsc nauka Kościoła katolickiego ostrzega jasno i wyraźnie.

5.2. Katechizm Kościoła Katolickiego naucza:

 „Dopuszczenie przez Boga zła fizycznego i zła moralnego jest tajemnicą. Bóg ją wyjaśnia przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał by zwyciężyć zło. Wiara daje nam pewność, że Bóg nie dopuściłby zła, gdyby nie wyprowadzał z niego dobra drogami, które poznamy w pełni dopiero w życiu wiecznym”[1].

Prawdą objawioną jest zatem istnienie Opatrzności Boga – są nią Jego tajemnicze zrządzenia, przez które Bóg z miłością i mądrością prowadzi wszystkie stworzenia, szczególnie te rozumne, do szczęścia i spełnienia w życiu wiecznym. Dlatego Chrystus wzywa do dziecięcego zaufania Opatrzności Ojca niebieskiego, który troszczy się o potrzeby swoich dzieci (Mt 6,26-32)[2]. Praktyka przebaczenia Bogu może kryć w sobie sugestię, że zamysły Stwórcy wobec stworzenia niekoniecznie są życzliwe, lecz kryje się za nimi jakaś złośliwość i chęć wyrządzenia krzywdy. Taki obraz Boga byłby jednak karykaturalny i wprost zaprzeczałby objawionej prawdzie o Jego Opatrzności.

5.3. W kontekście relacji Boga do człowieka, przebaczenie nierozłącznie wiąże się z grzechem, a więc wykroczeniem człowieka przeciwko bliźniemu lub Bogu. Wykroczenie to sprowadza cierpienie i poczucie winy, które niekiedy są przytłaczające (Ps 38,5). Przebaczenie, którego pełnię przynosi Jezus Chrystus w Duchu Świętym (por. Mt 26,28; Ef 1,7; 1 J 2,12; J 20,22), jest uzdrawiającą odpowiedzią Boga na ten stan. Stosowanie praktyki przebaczenia Bogu sugerowałoby zatem, że Bóg jest krzywdzicielem i że dopuszcza się wobec ludzi rozmaitych wykroczeń, co stoi w jawnej sprzeczności z wypowiedziami autorów natchnionych na temat świętego, sprawiedliwego i miłosiernego Stwórcy i Pana.

 „On Skałą, dzieło Jego doskonałe, bo wszystkie drogi Jego są słuszne; On Bogiem wiernym, a nie zwodniczym, On sprawiedliwy i prawy” (Pwt 32,4).

Bóg nigdy nie jest krzywdzicielem człowieka! Wytworzenie obrazu Boga nieżyczliwego człowiekowi jest – jak uczy Rdz 3,1-4 – zasadniczym celem szatana.

5.4. Przebaczenie winnemu powoduje, że zmienia się relacja pomiędzy obrażonym grzechem Bogiem a winowajcą, co umożliwia temu drugiemu zapoczątkowanie nowego życia. Przebaczenie więc może być uzdrawiające, jeśli grzesznik, ufając miłosierdziu Boga, wyznaje Mu swoje winy i skruszony oczekuje Bożego zmiłowania. W nauce biblijnej nie ma więc miejsca na praktykę przebaczenia Bogu, ponieważ jej przyjęcie prowadziłoby do absurdalnych konsekwencji: człowiek stawałby się uzdrowicielem Boga, zaś Bóg musiałby liczyć na miłosierdzie człowieka i odczuwać skruchę z powodu krzywdy mu wyrządzonej. Aby zatem przy stosowaniu praktyki przebaczenia Bogu uniknąć tych niedorzecznych konsekwencji, należałoby ją potraktować jako pewną analogię tego przebaczenia, którego udzielają sobie wzajemnie ludzie, nie zaś tego, którym Bóg obdarza człowieka. W takiej jednak sytuacji Bóg, któremu człowiek przebacza, musiałby zostać postawiony w miejscu drugiego człowieka, a zarazem, co gorsze, krzywdziciela. Dokonałaby się więc zamiana miejsca, o której była już mowa w punkcie 5.1. Taka zamiana miejsc wiązałaby się nadto z projekcją na Boga ludzkich, niegodziwych zachowań. Nauka objawiona natomiast dobitnie przed tym ostrzega:

             „[…] Bogiem jestem, nie człowiekiem; pośrodku ciebie jestem Ja – Święty, i nie             przychodzę, żeby zatracać” (Oz 11,7-9).

             „Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie?” (Ps 50,21).

             „Czy oczy Twoje cielesne lub patrzysz na sposób ludzki?” (Hi 10,4).

„[…] przecież Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko” (1 J 3,19-20).

6. Choć w źródle objawionym – ani w Piśmie Świętym, ani w Tradycji – nie odnajdujemy przykładów praktyki przebaczenia Bogu, to jednak zawiera ono wiele przykładów niesłychanie szczerego, niekiedy wręcz dramatycznego wyrażania na modlitwie przed Stwórcą skargi, bólu i żalu z powodu doznanej krzywdy (por. Hi 3).

 „Ciebie błagałem o pomoc. Bez echa. Stałem, a nie zważałeś na mnie. Stałeś się dla mnie okrutny. Uderzasz potężną Twą ręką. Porywasz mnie: jak wóz unosi mnie wicher, wśród burzy mnie zatapiasz. Wiem, że mnie prowadzisz do śmierci, wspólnego miejsca żyjących” (Hi 30,20-23).

Pismo nie waha się mówić o sporze udręczonego cierpieniem człowieka z Bogiem (Hi 16,20-21).

„Nie potępiaj mnie, powiem do Boga. Ujawnij mi, o co spór ze mną wiedziesz. Przyjemnie Ci mnie uciskać, odrzucać dzieło swoich rąk i sprzyjać radzie występnych?” (Hi 10,2).

Wiele podobnych modlitw „wylania duszy przed Bogiem” (1 Sm 1,15) i „wyjawienia przed Nim swej udręki” (Ps 142,3) znajdujemy w  Psalmach, a sam Zbawiciel modlił się słowami jednego z nich na Krzyżu, gdy doznawał niezmiernej udręki: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Ps 22,1). To właśnie Psalmista z całkowitą otwartością przedstawia Bogu doświadczane przez siebie stany duchowe. Są to na przykład:

– świadomość oddalenia od Boga:

 „Daleko od mego Wybawcy słowa mego jęku. Boże mój, wołam w ciągu dnia, a nie odpowiadasz, i nocą, a nie zaznaję pokoju” (Ps 22,2-3).

 „Jak długo, Panie, całkiem o mnie nie będziesz pamiętał? Dokąd kryć będziesz przede mną oblicze? Dokąd w mej duszy będę przeżywał wahania, a w moim sercu codzienną zgryzotę?” (Ps 13,2-3)

– przytłoczenie ogromem cierpienia:

 „Zmiłuj się nade mną, Panie, bo jestem w ucisku, od smutku słabnie me oko, a także moja siła i wnętrzności. Bo zgryzota trawi me życie, a wzdychanie – moje lata” (Ps 31,10-11).

 „Wybaw mnie, Boże bo woda mi sięga po szyję. Ugrzązłem w mule topieli i nie ma nigdzie oparcia, trafiłem na wodną głębinę i nurt wody mnie porywa. Zmęczyłem się krzykiem i ochrypło mi gardło, osłabły moje oczy, gdy czekam na Boga mojego” (Ps 69,2-4).

– lęk przed odrzuceniem przez Boga:

 „‘Czy Bóg odrzuca na wieki i nie jest już łaskawy? Czy Jego łaskawość ustała na zawsze, a słowo umilkło na pokolenia? Czy Bóg zapomniał o litości, czy w gniewie powstrzymał swoje miłosierdzie?’ I mówię: ‘To dla mnie bolesne, że się odwróciła prawica Najwyższego’” (Ps 77,8-11).

Warto jednak dostrzec, że w Psalmach skargom zawsze towarzyszy dziękczynienie i modlitwa wyrażająca ufność w Bożą opiekę. Tak jest również w Ps 22, którego początkowy wers recytował Chrystus na Krzyżu:

 „Będę głosił imię Twoje swym braciom i chwalić Cię będę pośród zgromadzenia: ‘Chwalcie Pana, wy, co się Go boicie, sławcie Go, całe potomstwo Jakuba; bójcie się Go, całe potomstwo Izraela! Bo On nie wzgardził ani się nie brzydził nędzą biedaka, i wysłuchał go, kiedy ten zawołał do Niego’” (Ps 22,23-25).

7. Biorąc zatem pod uwagę to, że praktyka przebaczania Bogu nie znajduje się w objawionym źródle Prawdy (4.1–4.3) oraz że stoi ona w sprzeczności z objawioną nauką o relacji Boga do człowieka (5.1), o Opatrzności Boga (5.2) oraz o naturze przebaczenia (5.3 i 5.4), należy stwierdzić, że praktyka przebaczenia Bogu jest nie do pogodzenia z wiarą Kościoła. Z tego powodu nie może być ona traktowana jako wyraz bardziej dogłębnego zrozumienia Bożego Objawienia. Nie powinno się zatem twierdzić, że chociaż materialnie praktyka przebaczenia Bogu nie znajduje się w źródle objawionej Prawdy (4.1–4.3), to jednak można ją postrzegać jako wynik naszego postępującego rozumienia tego Objawienia.

8. Zwolennicy praktyki przebaczania Bogu zwracają uwagę przede wszystkim na terapeutyczny pożytek, który może wypływać z jej stosowania (3.3). Musimy jednak zauważyć, że:

8.1. Żadna pomoc duchowa nie może uczyć fałszu. Choć dążenie do wewnętrznego pokoju i zaufania Bogu po doznaniu pewnego zła jest procesem żmudnym i długotrwałym, to jednak środkiem do osiągnięcia tego nigdy nie jest zgoda na jakąś nieprawdę dotyczącą Boga i Jego działania – „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32).

8.2. Stosowanie praktyki przebaczenia Bogu może zaszczepić w duszy człowieka obraz Boga jako wszechmocnego krzywdziciela, który niesprawiedliwie i złośliwie nadużywa swojej przewagi. Praktyka ta, mająca za zadanie – według jej zwolenników – ujawnić i uleczyć ukryte pretensje do Boga, w rzeczywistości może prowadzić do pojawienia się w sercu człowieka podskórnego lęku wobec Niego oraz stałej nieufności w Bożą Opatrzność. Pojednanie z Bogiem, któremu najpierw należy przebaczyć, nie jest już pojednaniem z Bogiem, któremu można bezgranicznie zaufać, ale z kimś, kto raz wyrządziwszy człowiekowi krzywdę, może to zrobić ponownie.

9. Nigdy nie należy lekceważyć, ani tym bardziej potępiać człowieka, który w bólu spowodowanym życiowymi doświadczeniami wręcz oskarża Boga, czy też nazywa go „okrutnym” (Hi 30,21). Boża pedagogia nakazuje pozwolić człowiekowi wyrzucić z siebie ów ból, czy też gniew, prowadząc go stopniowo ku spotkaniu z Bogiem. Tak Bóg postępował względem Hioba, Jonasza, czy Jeremiasza. Ich rozmowy z Bogiem, choć bardzo burzliwe, prowadziły nie tylko do stanięcia w prawdzie swojego serca, lecz także przybliżały do tajemnicy Niepojętego Boga, który góruje nad nami tak, jak niebo góruje nad ziemią (Iz 55,8-9) i którego drogi nie są naszymi drogami.

Jak zaświadczają Pismo Święte i Tradycja, na tej prowadzącej przez „ciemną dolinę” (Ps 23,4) drodze wielką pomocą są Psalmy. Niech przykładem dla nas będzie Chrystus, modlący się w chwili cierpienia Psalmami (Ps 22,1; Ps 31,6). Szczególnie warto polecić tu Psalmy: 22, 31 i 69, które pozwalają nie tylko szczerze wyrazić ból i skargę, ale również odnaleźć ufność w miłość i dobroć Boga.

10. W chwilach cierpienia i duchowych ciemności przylgnijmy całym sercem do Chrystusa, jedynego Pana i Zbawiciela. Niech Jego obecność w naszych duszach będzie pociechą i upewnieniem, że „cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić” (Rz 8,10). Chrystus, który „za wielką cenę” (1 Kor 6,19) nabył nas Bogu, bo za cenę swojej krwi (Ap 5,9), wezwał nas do ufności w Jego łaskę i moc:

            „A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie” (Mt 11,5).

11. Na zakończenie chcielibyśmy przypomnieć piękne słowa św. Augustyna, które czytamy w Liturgii Godzin w czwartek 29 tygodnia Okresu Zwykłego:

„Tak więc w utrapieniach, które mogą pomóc i zaszkodzić, nie wiemy, o co należy się modlić. Ponieważ jednak są one zawsze bolesne, uciążliwe, sprzeciwiają się naturalnym skłonnościom, dlatego pod wpływem pragnienia wspólnego wszystkim ludziom prosimy o ich oddalenie. Tymczasem powinniśmy ufać Panu Bogu naszemu, że jeżeli nie oddala utrapień, to nie dlatego, iż o nas zapomina. Raczej cierpliwie znosząc zło spodziewajmy się dostąpienia dóbr większych. W taki bowiem sposób ‚moc w słabości się doskonali’ […] Toteż jeśli się zdarzy coś przeciwnego, niż prosimy, wtedy znosząc cierpliwie i dziękując Bogu za wszystko, nie powinniśmy wątpić – nawet w najmniejszym stopniu – iż bardziej pożyteczne dla nas jest to, co Bóg chce, niż to, czego my sami pragniemy. Taki właśnie przykład dał nam Boski Pośrednik, gdy powiedział: ‚Ojcze, jeśli to możliwe, niech odejdzie ode Mnie ten kielich’. Wkrótce jednak, doskonaląc swą ludzką wolę przyjętą we Wcieleniu, dodaje: ‚Wszakże nie jako Ja chcę, ale jak Ty, Ojcze’. Przeto słusznie ‚przez posłuszeństwo Jednego, wszyscy stają się sprawiedliwymi’” (List do Proby 130, 14, 25-26: CSEL 44, 68-71).

Dokument zatwierdzony na posiedzeniu (online) Komisji Nauki Wiary KEP dnia 14 listopada 2020 roku.

[1] KKK, nr 324.

[2] KKK, nr 305.

zabytki diecezji legnickiej

Logowanie